
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy tu można "kibicować""innym polskim druzynom w Europie? | |||
| Tak. Bo chodzi o polskie druzyny |
|
117 | 31,97% |
| Nie. Bo na tym forum liczy sie tylko Wisła |
|
249 | 68,03% |
| Głosujących: 366. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#10
|
No chyba, że wprowadzamy aksjomat, że Lech to kibice Lecha a nie drużyna Lecha. Jednak pytanie brzmiało: Czy tu "kibicujemy" innym polskim drużynom w Europie? A nie: czy tu kibicujemy kibicom innych klubów? I dalej: wiadomo, że jestesmy kibicami Wisły a a nie kibicami Lecha, Legii czy Cracovii. Nie jeździmy wspierac tych drużyn w ich meczach europejskich (nie mówiąc o innych). Nie bratamy sie z ich kibicami. Czy jednak ogladanie meczów tych drużyn (nie kibicowanie) z pewna dozą życzliwosci dla druzyny w ewentualnych europejskich pucharach, dla druzyny (i wizerunku polskiej piłki w Europie) a nie dla kibiców jest już przestępstwem? Moje podejście jest takie: nie utożsamiam sie z kibicami innych klubów (nawet zgodami), ale mecze innych drużyn na arenie europejskiej oglądam z pewną dozą życzliwości (wtedy polskośc przeważa we mnie nad wiślackością). Jednak do pewnych granic. Jakich? Przykład: W ubiegłym roku byłem z pewnych powodów przez kilka dni w Poznaniu. Akurat jak Lech mial grać z Juwe. Znajomi i przyjaciele z Poznania (mam takich) oferowali mi bilet na mecz. Podziękowałem. O ile obejrzenie meczu w TV (z obojetnością czy minimalną życzliwością dla wyniku drużyny) nie stanowiło dla mnie problemu, to pójscie na stadion wiąże sie dla mnie z kibicowaniem (Lechowi albo Juwe). I to byłoby za duzo. Teraz zastrzelcie mnie ![]() |
|
|

|
||||||
|
|