
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
||
Po drugie - nalot ogólny ponad 1000 godzin (o czym już nie wspominasz), co oznacza że nawigator miał wystarczające doświadczenie by być członkiem części załogi wiożącej prezydenta RP. Po trzecie - czy są jakieś poszlaki że jakieś błędne działania nawigatora wynikające z jego "niedoświadczenia" miały jakikolwiek wpływ na katastrofę? Po czwarte - nic nie wspominasz o pozostałym doświadczeniu załogi - Protasiuk miał prawie 3 000 godzin nalotu na Tu-154, więc czemu uczepiłeś się nawigatora? Po piąte - dlaczego uważasz, że to że generał miał mniejszy nalot od kapitana samolotu jest skandalem? Może generał po prostu nie ma czasu na latanie, bo zajmuje się swoimi obowiązkami tj dowodzeniem? To jakaś wierutna bzdura. Przykład z budowy - kierownik budowy w życiu może nie wymurować ani jednej ściany, co nie znaczy że to skandal, bo on jest od tego żeby panem Jasiem murarzem dyrygować, a nie łapać się za kielnie. I po szóste "Dowódca samolotu Tu-154M komunikował się właściwie i zrozumiale bez żadnych niedomówień. Jego znajomość j. rosyjskiego można ocenić jako dobrą. Brak jest podstaw do wyciągania wniosków co do znajomości j. rosyjskiego przez pozostałych członków załogi" (polskie uwagi do raportu MAK) I jeszcze jedno - co powiesz np na doświadzenie KSL i jego wpływu na wypadek: str 31 polskich uwag do rap. MAK dotyczy KSL : "powyższe wskazuje, że wykonywał pracę na tym stanowisku bardzo rzadko" str 104 : "KSL błędnie informował załogę o jej położeniu w stosunku do DS26 jak również pozycji samolotu na ścieżce schodzenia i kursie"
"W zapisie pokładowego rejestratora głosów w kabinie samolotu TU154 nie można znaleźć żadnego fragmentu, który potwierdzałby próbę wywierania wplywu na działania załogi przez osoby postronne, w tym Głównego Pasażera". Rozumiem że podważasz ustalenia polskich ekspertów i masz jakieś informacje, o których nie wiedzą? Dodatkowo jeżeli chodzi o presję : str 79 Polskich uwag do raportu MAK : "Powszechnie wiadomo, że piloci w żadnej mierze nie powinni się obawiać kar ze strony wyższych przełożonych w przypadku nie wylądowania na lotnisku nakazanym. Przywołany przypadek z Tbilisi z 2008 roku był bardzo nagłośniony medialnie, nie wywołał naomiast żadnych konsekwencji służbowych (np. ówczesny dowódca statku powietrznego został wyróżniony Srebrnym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju przez Ministra Obrony Narodowej włąsnie za podjęcie decyzji o nie wykonaniu lotu do Tbilisi)" I jeszcze raz zadam pytanie - jakie masz przesłanki żeby podważać ustalenia polskich ekspertów? Czy to nie zalatuje teoriami spiskowymi?
Kontrolerzy zgodnie z wszelkimi zasadami powinni byli zabronić lądowania, a lotnisko powinno być zamknięte. Nie zabronili podchodzenia do lądowania ze względu na naciski Krasnokutskiego - strona 109 uwag polskich ekspertów do raportu MAK: "Zgodnie z zapisem nagrań brał on (Krasnokutski) czynny udział w prowadzeniu korespondencji radiowej, jak również pomimo kilkakrotnych sugestii Kontrolera Lotu o przerwaniu podejścia samolotu Tu-154M jednoznacznym rozkazem "Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów i koniec rozmowy" urywa jakiekolwiek dalsze próby KL odesłania samolotu na lotnisko zapasowe"" I jeszcze jedno pytanie do wszystkich którzy już wiedzą kto spowodował katastrofę (Lech podpuszczony przez Jarka) - czy wogóle znaleźliście choć chwilę czasu by zapoznać się z raportem MAK oraz polskimi uwagami do niego? A jeżeli nie - czemu piszecie takie bzdury nie próbując nawet zapoznać się z faktami i ustaleniami polskich ekspertów
Ostatnio edytowane przez BBudowniczy : 09.04.2011 o godz. 11:46.
|
|||
|