The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 02.04.2009, 14:56. Rzucanie palenia
Papierosy, fajki, cmiki, szlugi, paputki, wicki, calaki, rakiety.... Kto palil, pecil, szlugal, kopcil, cmil, kurzyl, jebal w pluco, ten wie ze nie ma nic fajniejszego niz pierwszy sztach do kawy porannej.
No wlasnie...a moze fajniejsze jest niepalenie ?

Ktos rzucil ? Rzuca ? Bedzie rzucal ?
jesli tak - dlaczego ?
I czy ciezko bylo ?


Palilem 18 lat. Paczke dziennie, do gorzaly i 2 paczki, ale na kaca znow nie moglem cmic, wiec srednia sie zgadza. Liczac srednio 5zl za paczke, spalilem jakies 30-40tys zlotych.

Jutro mija 7 miesiecy podczas ktorych nie mialem dymu w mordzie.
Bez gum, plastrow, hipnozy, czarow, nakluwania iglami przez skosnookich s****ieli, czy innych gusl.

Dalo sie!
Powód: koplem sie w obliczeniach
Ostatnio edytowane przez 7 kotów : 02.04.2009 o godz. 15:00.
Boia chi molla !
Odpowiedz cytując
godzilla
Senior Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: PB

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 02.04.2009, 14:58
hehe cos w tym jest bo wczoraj rzucilem, dobry znak dla mnie pozdrawiam i trzymaj fason
Odpowiedz cytując
MK85
Member
 
Od: 01.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 02.04.2009, 15:36
godzilla napisał(a):Wyświetl post
hehe cos w tym jest bo wczoraj rzucilem, dobry znak dla mnie pozdrawiam i trzymaj fason
dla mnie to nie jest rzucenie palenia tylko zrobienie sobie przerwy...
dzdw napisał(a):
Palenie to nawet nie nałóg.To pieprzone przyzwyczajenie
bardzo duzo w tym racji...

ja nie pale 10 miechow ;-)
Odpowiedz cytując
Nitrox
Senior Member
 
Od: 07.2007
Skąd: .....

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 02.04.2009, 15:03
Ja rzucilem dzieki BRT i nie palilem przez dwa lata. Rzucilem bo mi papierosy poprostu obrzydły !! !! W listopadzie przez pewna sytuacje znowu zaczalem palic, bardzo glupi blad zrobilem. w poniedzialek jestem zapisany na kolejny zabieg Brt i bedzie po papierosach. Niestety sam od siebie nie potrafie rzucic ;/

Odpowiedz cytując
Zieniu17
Senior Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 02.04.2009, 15:13
Nitrox napisał(a):Wyświetl post
Ja rzucilem dzieki BRT i nie palilem przez dwa lata. Rzucilem bo mi papierosy poprostu obrzydły !! !! W listopadzie przez pewna sytuacje znowu zaczalem palic, bardzo glupi blad zrobilem. w poniedzialek jestem zapisany na kolejny zabieg Brt i bedzie po papierosach. Niestety sam od siebie nie potrafie rzucic ;/
BRT czyli co to jest? Możesz wyjaśnić?
Już za chwile, za chwileczke Broziu strzeli pod poprzeczke!

Fundacja #1 - Wiezi Muzyki
Fundacja #1 - Nie mysl sobie ze
Firma krk - Zamiast szukac podzialow
Fundacja #1 - Uwazaj dzieciak
Peja - (Z)robie szmal
Odpowiedz cytując
Nitrox
Senior Member
 
Od: 07.2007
Skąd: .....

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 02.04.2009, 15:22
Zieniu17 napisał(a):Wyświetl post
BRT czyli co to jest? Możesz wyjaśnić?
BRT
Cytat:
Przed przystąpieniem do zabiegu należy zapalić papierosa, który umieszczony zostaje w aparacie. Osoba poddawana terapii podłączona jest do urządzenia poprzez specjalne elektrody. Po włączeniu odpowiedniego programu w komputerze, w organizmie zachodzi reakcja mająca na celu wygaszenie głodu nikotynowego.
Druga funkcja jaka zachodzi w organizmie, to detoksykacja, czyli oczyszczanie organizmu z toksyn. Proces ich usuwania zachodzi przez skórę, nerki i jelita. W związku z tym w dniu terapii należy wypić 1.5l wody mineralnej nie gazowanej, aby ułatwić proces ich wydalania. Zalecane są częste kąpiele.
Skuteczność metody jest bardzo imponująca. Po jednym zabiegu do 90% ludzi nie pali (bezterminowo). Pozostałym wskazane jest skorzystać z jeszcze jednej wizyty. Rzeczą bardzo istotną dla palaczy jest fakt, że nie ma znaczenia staż palenia i ilość wypalonych papierosów. Jednym z ciekawszych doświadczeń jest brak potrzeby zapalenia nawet w towarzystwie palących.

Koszt 60 złotych, drugi zabieg za 30 złotych.

Odpowiedz cytując
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 02.04.2009, 15:06
Bernard Shaw : " Rzucić palenie? Nic trudnego, setki razy to robiłem, zawsze mi się udawało. "

Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 02.04.2009, 15:13
Zedby rzucic palenie poprost trezba tego naprawde chciec i zadne plastry tableki czy wrozniki i inne nadprzyrodzone sily nie pomoga jak sie nie chce.

Ja palilem dwie ramki dziennie( nie zawsze ale jak mnie szef zagotowal na dziendobry), i zobaczenie mnie bez paierosa graniczylo z cudem a palilem 5 lat a do tego bylem bramkarzem i to dobrym wiec w przerwie meczu bylo normalne zobaczyc nie za szatnia z fajka.

Rzucilem po tym jak obudzilem sie o trzeciej nad ranem i wsiadlem do samochdu przejechalem pol miasta zeby kupic, wtedy sobie uswiadomilem ze tak naprawde jestem niewolinikiem papierocha, ze pierwsze na dzien dobry co robie to pale, ze moje mysli kiedy zapale.
Nie wspominam juz o aspektach finansowych czy zdrowotnych bo szkoda sie denerwowac.

Jak rzucilem a w sylwestra piec minut przed polnoca powiedzialem ze przestaje palic kumple popatrzyli na mnie jak na zjawe i stwierdzili ze cos mi sie musialo p...lic w glowce i ze nawet do 11 dnia nastepnego nie wytrzymam a ja na to to zobaczymy,
Obudzilem sie i sam sie zdziwilem ze nie mam ochoty na palenie, zabolalo jak napilem sie kawy no bo kawa bez papierosa to nie kawa- tak bylo.
Ale bylem uparty i nie zapalilem i tak mina dzien potem tydzien i odziwo nie chcialo mi sie palic dopiero po dwoch tygodniach przyszedl kryzys.
Ale mialem nera wszystko mnie denerwowalo ale wytrzrymalem i nawet mysli o papierosie sie nie pojawialy, po okolo trzech miesiacach chwycil mnie potezny bol w klatce piersiowej tak jak bym bieg bez rozgrzewki sprint i nagle stana- kto biegal ten wie o czym mowie.
Ze strachu pijechalem do lekarza po krotkiej konsultacji stwierdzil ze to normalne bo ploca sie czyszcza i zebym sie nie martwil.
Po kilku dniach przestalo i tak juz nie pale cztery i pol roku i jest mi z tym bardzo dobrze w moje slady poszlo kilku kolegow.

Ale wiem jedno ze jeden papieros i pale od nowa a najbardziej mnie wku...iaja ludzie ktorzy tego nie moga zrozumiec ze nie pale i na impreze no wes zapal normalnie sie gotuje jak do matolow to nie dociera ze nie chce.
Nie przeszkadza mi dym w pomieszczeniu, nie przytylem mialem troche wiekszy apetyt na poczatku.

Z miesiac temu mialem sen tak realny ze az sie obudzilem przerazony bo snilo mi sie ze znow pale
Ostatnio edytowane przez saklak1906 : 02.04.2009 o godz. 15:15.
,
Odpowiedz cytując
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 02.04.2009, 15:22
Ela napisał(a):Wyświetl post
Bernard Shaw : " Rzucić palenie? Nic trudnego, setki razy to robiłem, zawsze mi się udawało. "

Nie napinajcie sie Elzbieta, bo pekniecie!
Jak pewien grzybek lesny!

Nie palisz, nie plilas, wiec co ?
Wiec arrivederci prinicpessa.

saklak1906 napisał(a):Wyświetl post
Nie przeszkadza mi dym w pomieszczeniu, nie przytylem mialem troche wiekszy apetyt na poczatku.

Z miesiac temu mialem sen tak realny ze az sie obudzilem przerazony bo snilo mi sie ze znow pale
Ja jestem typowym przerzutem bo mnie najbardziej w****iaja teraz palacy.

Tez nie przytylem, ale chyba dlatego ze codzienie na basen o 6.30 rano zapylalem.
Bo musze przyznac uczciwie, ze zarlem jak prosie.
Boia chi molla !
Odpowiedz cytując
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 02.04.2009, 21:19
7 kotów napisał(a):Wyświetl post
Tez nie przytylem, ale chyba dlatego ze codzienie na basen o 6.30 rano zapylalem.
Bo musze przyznac uczciwie, ze zarlem jak prosie.
tak często
http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza

z nałogu w nałóg ;-)

PS. sam jestem "uzależniony" od wysiłku fizycznego(biegi, rower, siłka)... jeśli tak to można nazwać
tydzień bez ... i jestem rozdrażniony
Odpowiedz cytując
WislaFan123
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: KRK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 03.04.2009, 11:27
szczebrzeszcz napisał(a):Wyświetl post
tak często
http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza

z nałogu w nałóg ;-)

PS. sam jestem "uzależniony" od wysiłku fizycznego(biegi, rower, siłka)... jeśli tak to można nazwać
tydzień bez ... i jestem rozdrażniony
To samo mam, trenje profesjonalnie od 8-9 roku zycia, choc port zmienilem w miedzyczasie a Od 1,5 roku doszla jeszcze silka to juz wogole, wystarczy ze 2-3 dni nic nie robie i mniie nosi jak cholera..

Jesli chodzi o palenie, a chyba od 10 roku zycia namawiali mnie wszyscy " a wez se zapal " bylo sie malym, to patrzylo sie na to jako cos ciekawego, kto zapali to fajniejszy, i zaczynali ludzie 1-2 papieroski a pozniej w gore. W zyciu to chyba lacznie szluga nie wypalilem, choc pamietam jak mnie kiedys wkurzali zapal zapal, 1 buca wzialem, to mnie przez 2-3 tyg ciagnelo, choc wiedzialem ze nie bede palil, ogolnie odrzuca mnie to jak i ziolo..

Moj tata palil 25 lat, rzucil 10 lat temu, ostatnie 3 lata palenia to byly vogi, pomoglo, duzo lzejsze i latwiej byl rzucic.. Na poczatku wszyscy sie smiali co to on nie pali, ale jak rzucil to wszyscy zaczeli kupowac..
Odpowiedz cytując
puchaty1906
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 02.04.2009, 15:32
Palę już jakieś 2,5 roku, z przerwą (udało się rzucić na 3 miesiące). Średnio spalam, 2-3 fajek dziennie, ale zdarza się, że nie jaram w ogole przez 2 dni, a potem 5 w jeden dzień. Nie ma reguły. No i oczywiści masakra jak jest melanż konkretny, bo od pewnej ilości alku to człowiek odpala jednego od drugiego.

Tak jak sklak1906 powiedział, rzucanie to kwestia silnej woli. Mnie pomagają gumy mocno miętowe, gdy dopada kryzys i koniecznie chce się wyciągnąć papierosa. Plastrów, czarów, tabletek, i innych nie próbowałem.

Rzuciłbym, ale nie mam motywacji
"Dla mnie Wisła to koledzy z którymi piję, jeżdżę na mecze i którzy się za mną wstawią, a nie jakiś 11 grajków z boiska..." by M....r
Odpowiedz cytując
pawulon-82
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 02.04.2009, 15:35
Ja paliłem 10 lat.dwa razy rzucałem na silną wole ale wytrzymałem tylko po 6m-cy.
9m-cy temu poszedłem do lekarza,przepisał mi Tabex(26zł bodajze)i nie pale od tego czasu.znam osoby którym ten lek nie pomógł ale ja jakos sie trzymam.nieraz mi sie sni tez,ze palę i to jest prawdziwy koszmar.paliłem prawie 2paczki dziennie.15 kilo juz mi przybyło-teraz waze tyle ile mam wazyc
Odpowiedz cytując
Kermorvan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z Górki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 02.04.2009, 15:35
Paliłem w sumie nie mało paczka dziennie przez jakieś 12 lat ... czasem trochę więcej czasem trochę mniej. Zawsze mówiłem, że jak będę chciał rzucić to rzucę i faktycznie
Umówiliśmy się z żona, że w pierwszy poniedziałek nowego roku (a był to rok 7.I.2008) koniec z fajkami. Ale żeby mieć coś z tego wcześniej kupiliśmy duuuuuuuużą skarbonę i codziennie wrzucaliśmy tam kase za 2 paczki (1 moja 1 żony). Wystarczy powiedzieć, że pojechaliśmy za to na 2 tygodnie do grecji, ja kupiłem sobie PS3, co zawsze chciałem mieć i jeszcze zostało.

A co do magicznych sztuczek, myślę, że wystarczy silna wolna .... jestem tego żywym przykładem, ani pół dymka od ponad roku.

Co do schematu
Pierwsze 2-3 tygodnie są spoko, potem przychodzi kryzys
potem po 3 miesiącach znowu kryzys, ale jak się go przetrzyma, to coraz rzadziej zaczyna się myśleć o fajce.

Ale jak ktoś napisał wyżej, niewolnikiem nałogu jesteś juz do końca życia. Jeden dymek i znowu zacząłbym, jarać.
Odpowiedz cytując
Lord W.
Member
 
Od: 06.2004
Skąd: Gród Kraka >>SVS<<

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 02.04.2009, 15:45
Pół roku temu urodziła mi się córeczka i od tego czasu papierosa w ustach nie miałem. Okupiłem to ok 8 kg zwyżką "formy" Papierosy śnią mi się przynajmniej raz w tygodniu, a każda stresująca sytuacja uwidacznia się drżeniem dłoni. Ale się trzymam bo mam dla kogo.

Mogę stwierdzić, że nałóg to przefrancowaty, skoro po takim czasie mi nie przeszło.

Paliłem 11 lat, w ostatnim okresie po półtorej paczki dziennie, o imprezach nie wspominając.

Życzę powodzenia w rzucaniu
Wisła Alcohooligans
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 02.04.2009, 15:51
7 kotów napisał(a):Wyświetl post

Jutro mija 7 miesiecy podczas ktorych nie mialem dymu w mordzie.
Musisz opalić ten wynik.
A tak na serio to gratulacje, pety to oprócz może ćpania jakiegoś gówna typu heroina , to najbardziej s****ysyński nałóg ,bo nie da się(a przynajmniej znam może max kilka takich osób)palić nienałogowo.Albo jarasz albo nie.Pic można weekendowo, jarać zioło też ale to cholerstwo jest przebiegłe jak mało co.

ps mój rekord niepalenia to 2 miechy gdzie podpalałem ale to może max 1 wysępiony pet na tydzień , potem pojechałem na grube party do Londynu więc **** - paczuszkę trza kupić ale tylko jedną - tam już poszła i druga no i jak wróciłem to wszystko zaczęło się od nowa.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 02.04.2009 o godz. 15:55.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
pan_premier
Senior Member
 
 
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 02.04.2009, 15:55
wątpie czy kogoś to obchodzi, ale dla osoby nie palącej smród z ust palącego jest naprawdę straszny. Smród ubrań, notatek, kazdej rzeczy...

a kieyd juz zapamietasz sobie ,z ę od kogos zawsze wali, to jak spotykasz ta osobe, to smród przesłania wszystko :/
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 02.04.2009, 16:06
pan_premier napisał(a):Wyświetl post
wątpie czy kogoś to obchodzi, ale dla osoby nie palącej smród z ust palącego jest naprawdę straszny. Smród ubrań, notatek, kazdej rzeczy...

a kieyd juz zapamietasz sobie ,z ę od kogos zawsze wali, to jak spotykasz ta osobe, to smród przesłania wszystko :/

To wyobraz sobie ze jak mialem knajpe i choc byla wentylacja to jak wracalem do domu i otwieralem drzwi to tak walio papierochami ze mama wstawala bo nie mogla wytrzymac.
Potem musialem sie w garazu przebierac ciuchy raz ubrane i pralka dopiero potem wchodzilem do domu.


Niedawno moja dziewczyna zapalila jednego(tez nie pali ze trzy lata) zebu ukryc to przedemna zmienila ubranie wykompala sie nawet glowe umyla zabki tez.
Przychodzi do sypialni przytulila sie a ja palilas no co ty, palilas no jednego bo mnie namowily kolezanki odrazu mi nosem zakrecilo
,
Odpowiedz cytując
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 02.04.2009, 16:24
pan_premier napisał(a):Wyświetl post
wątpie czy kogoś to obchodzi, ale dla osoby nie palącej smród z ust palącego jest naprawdę straszny. Smród ubrań, notatek, kazdej rzeczy...

a kieyd juz zapamietasz sobie ,z ę od kogos zawsze wali, to jak spotykasz ta osobe, to smród przesłania wszystko :/
To prawda,
przedtem zdawalem sobie sprawe, ze fiolkami nie pachne, ale teraz - jak dziewuchy z dyma wracaja, to idzie nos urwac. Wlosy im smierdza, cera jak u Czesia... a z reszta widomo z czym kobieta sie lepiej w ustach prezentuje niz z papierosem.



Do cmienia juz nie wroce. Szkoda mi po prostu tego czasu ktory juz nie pale. I podobnie jk Lord W - mam dla kogo.
Boia chi molla !
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 02.04.2009, 20:13
pan_premier napisał(a):Wyświetl post
wątpie czy kogoś to obchodzi, ale dla osoby nie palącej smród z ust palącego jest naprawdę straszny. Smród ubrań, notatek, kazdej rzeczy...

a kieyd juz zapamietasz sobie ,z ę od kogos zawsze wali, to jak spotykasz ta osobe, to smród przesłania wszystko :/
ooo to to właśnie

aż nie potrafię zliczyć ile razy na jakimś przyjęciu czy dyskotece poznałem cudowną dziewczynę i wszystko się rozsypywało jak po 2 sekundach od zbliżenia się bardziej niż pół metra zaczynało mi się kręcić w głowie ...

"Zapach kobiety" jest niepowtarzalny a już na pewno nie przypomina zapachu kiepa
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
T-driver
Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Krowodrza

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 02.04.2009, 22:12
Wszyscy tak stękają o rzucaniu palenia to ja może przytoczę jedną zajebistą zalete papieroska - pomaga przełamać pierwsze lody. Palaczom po prostu łatwiej w sferze 'social life'. Najpierw w szkole szpan przed kolegami, potem w pracy okazuje sie, ze Ci co wychodzą na papierosa nie dość, że częściej robią przerwy w robocie to są najlepiej poinformowani co sie dzieje. Nie mówiąc już o wszelkich innych okolicznościach. Papieros to takie bezpieczne zajęcie, któremu możemy sie poddać jeśli sytuacja jest jakaś nie teges.
Odpowiedz cytując
gigant
Joker the Great
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 02.04.2009, 23:17
Nie palę ponad 2 lata, dokładnie od 6 stycznia 2007. Paliłem dłużej niż niektórzy userzy z tego forum żyją. Wcześniej wydawało mi się że rzucenie jest prostą sprawą i było. Nie paliłem 3 miechy i poczułem sie na tyle mocny, że pomyslałem "jeden do browara mi nie zaszkodzi". Zaszkodził.

Od dwóch lat, zero palenia. Przypakowałem 15 kg, nie chodząc na siłownię. Rzuciłem z dnia na dzień. Wypaliłem ostatniego, wczesniej uroczyscie oznajmiając że to ostatni. Trzymam się mocno. Wcześniej wydawało mi się że browar bez szluga nie wchodzi, okazało się że wchodzi. Palenie to głowa, nic więcej. W odłożoną kasę do skarbonki nie wierzę, bo zawsze się mysli, nie palę to wydam na coś innego.Przeważnie równie głupiego.

Jeśli ktoś chce poczuć co czuje niepalący w kontakcie z palaczem, niech wyliże popielniczkę. Smacznego.
90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
"Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."
Odpowiedz cytując
gigant
Joker the Great
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 02.04.2009, 23:38
Dlatego drżyj, bo ostatni jeszcze przed Tobą, a ostatni będa pierwszymi, a pierwsze koty (nomen omen) za płoty, i wlazł kotek na płotek, i malujesz pod płotem , licz się z łomotem itd.
Przegrałeś

Trzymaj się Planc, nie będzie roslina nam pluła w twarz i dzieci nam germanić.
90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
"Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."
Odpowiedz cytując
mlynnek
Senior Member
 
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 02.04.2009, 22:23
mi przełamac pierwsze lody pomaga intelekt i umiejętnosc konwersacji.polecam. chociaż Twój argument ze palący więcej plotkują i mniej robią jest rzeczywiście przekonywujący. aż chce sie palic.
Odpowiedz cytując
leyzer87
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Rzeszów/Kraków.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 02.04.2009, 15:58
Ja raz nie paliłem 16-e lat, a tak na poważnie, to raz miałem dłuższą przerwę(około 4-ech miesięcy) spowodowaną chorobą przewlekłą chorobą dróg oddechowych(zresztą spowodowaną fajkami). Po chorobie mnie do fajek zupełnie nie ciągnęło, ale dałem się kumplom na imprezie namówić "na jednego"(inna sprawa, że był to najsmaczniejszy papieros w moim życiu) i znowu zacząłem jarać.

Niedawno(jakieś pół roku temu) starałem się rzucać schodząc na słabsze papierosy, ale nie do końca mi się udało i w efekcie z mocnych Lucky Strike'ów palę teraz West'y Ice'y. Palę sporo, bo gdy nie ma imprezy to paczka na dwa-trzy dni, ale jak jest balanga, to i trzy paczki mogę wyjarać.

Teraz myślę, czy by znów nie rzucać, a spowodowane jest to tym, że się przeprowadziłem do mieszkania na 4-ym piętrze(do tej pory wiecznie żyłem na pierwszym), windy nie ma i szczerze powiem, że po wspinaczne z zakupami na górę mocno sapię, jak jakiś niewyżyty zbol.
Wszelkie błędy ortograficzne, gramatyczne, fleksyjne i inne są zamierzonymi działaniami autora tego posta i są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powtarzanie i dyskutowanie o nich surowo zabronione.
Odpowiedz cytując
WiselkaMLP
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: Huta, Qrdwanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 02.04.2009, 17:11
No wlasnie a macie cos jakis sposob zeby ograniczyc palenie jakby to nazwac z nudow zeby czyms zajac czas tylko czym ...
Malvivente napisał(a):Wyświetl post
Powodem były skargi młodych kibiców cracovii o prowokacje tych malowidel
cracovia 1906 krakow napisał(a):
Kogo obchodzi ile on chodzi jak mu sie nie podobaja bluzgi na wisłe to nam tacy nie sa potrzebni.
Odpowiedz cytując
pff
Wielka Wisła
 
Od: 08.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 02.04.2009, 17:45
WiselkaMLP napisał(a):Wyświetl post
No wlasnie a macie cos jakis sposob zeby ograniczyc palenie jakby to nazwac z nudow zeby czyms zajac czas tylko czym ...

Siłownia, basen, bieganie itp
Odpowiedz cytując
WiselkaMLP
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: Huta, Qrdwanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 02.04.2009, 17:46
bez biegania moze cos z tego wyjdzie ... a macie cos takiego ze jak niezapalicie to macie poczucie jakby cos z Waszego zycia ucieklo
Malvivente napisał(a):Wyświetl post
Powodem były skargi młodych kibiców cracovii o prowokacje tych malowidel
cracovia 1906 krakow napisał(a):
Kogo obchodzi ile on chodzi jak mu sie nie podobaja bluzgi na wisłe to nam tacy nie sa potrzebni.
Odpowiedz cytując
magowski
Senior Member
 
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 02.04.2009, 18:01
Ja też zacznynam pasuje podkreślić zaczynam się wkręcać w fajki. Gdy nie jestem w towarzystwie nie musze palić zupełnie. Problem zaczyna się gdy przy piwku ktoś obok mnie zapala sobie papierosa..... nie ma bata żeby sie nie skusić.

I to wygląda tak: pale 3 dni w tygodniu 4 dni nie pale i tak już z 1,5 roku .... Kolega zaczął tak samo to po roku rzucił bieganie (był całkiem niezły, jakieś tam sukcesy miał) i pali paczke na dzień. Ja dzięki mojej "silnej woli" (smiesznie to brzmi) trzymam sie na tym dziwnym poziomie.

Wkręcić się specjalnie nie moge bo bez piwa mi po prostu fajka smierdzi ale po piwie w towarzystwie palącym ciężko mi wytrzymać.
Odpowiedz cytując
godzilla
Senior Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: PB

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 02.04.2009, 18:16
24h bez dymu w mordzie, dziąsła mi sie trzęsą
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:35.