|
Nie jestem aż tak optymistyczny w ocenie wczorajszej gry, jak większość wypowiedzi. Jednak na tle drużyny (jaką byliśmy), która jeszcze nie tak dawno nie potrafiła wymienić trzech prostych podań, to wczorajsza gra to był znaczący postęp. Wciąż jednak brak ostatniego podania. Być może wpływ na to miała nienajlepsza gra Riosa i wciąż jednak widoczne niezgranie.
Co do oceny Boukhariego to oczywiście jego wczorajszy występ nie był bardzo dobry, ale na pewno znacznie lepszy niż kilka wcześniejszych jego prezentacji. Jego zachowanie przy faulu na Cleberze było nieodpowiedzialne, ale...
Być może jego gardłochwyt i cała ta ustawka zrobiła więcej dla scementowania zespołu niż kilka wycieczek na Kasprowy.
Jeszcze co do pozytywów to na pewno : comeback Clebera jakiego znaliśmy i gra Cikosa. Ten ostatni ma chyba zapewnioną opiekę patrona rzeczy trudnych i beznadziejnych, bo w kilku meczach (pomimo, że grał słabo) ratował nasz zespół od pewnej bramki w jakiś ekwilibrystyczny sposób (wczoraj - odbiór przy jednej z kontr). Ponadto zaimponował kilkoma odbiorami piłki "na wyprzedzenie".
PS. Pawełek dobrą ostatnio grą wpisał się w taką świecką tradycję jaka panuje w Wiśle : końcówka kontraktu = nagły wzrost formy.
|