Piszecie o osłabieniu drużyny przez Boukhariego w wyniku drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki.
Jesteście niekonsekwentni: przeciez waszym zdaniem dopiero po zejściu Boukhariego zaczeliśmy grać szybciej i z rozmachem. Więc osłabił czy wzmocnił?
Poza tym zejście dwóch pilkarzy (w tym jednego obrońcy Widzewa) spowodowało, że zrobiło sie luźniej na boisku. Akcje były szybsze, łatwiej było wchodzić w pole karne.
Może gdyby nie ta czerwona kartka, nie wygralibyśmy tego meczu?
ps.
Wczoraj kilka akcji Boukhariego, kilka crossów to było to...
a najlepsza z trzymaniem Robaka za gardło
btw
co robi Palijc na tym zdjęciu?
A Patryk startuje do największego...
