To jest ciężki temat.Z jednej strony mamy kolesi co często nie znają miasta - wsiadam do przewozu, podaje adres w centrum a nie jakieś obrzeża a ten jedzie .... nie wiadomo którędy, gdzie muszę burzyć bo gość jedzie centralnie dłuższą trasą,z tym swoim gpsem, domyślam się wiedząc dobrze że nie wiezie jakiegoś najebanego turysty ,z drugiej strony taxówki ze swoją żałosna zmową cenową uniemożliwiającą konkurencje a co za tym idzie, niższe ceny