Kilka moich uwag/spostrzeżeń/whatever:
1. Mam nadzieję, że dzisiejsza rota nie była ćwiczona przypadkowo i, że będzie się pojawiać na lidze również.
Wgl to bardzo dobrze wokalnie wyszło, choć ilość mała (nie narzekam, bo sama nie byłam- żeby było jasne)
2. TVP Sport. A dokładniej komentator, który uparcie twierdził, że to Jirsak dał nam wygraną w Łodzi tegoż lata i jego Bunioza. Wszyscy dookoła mówią Bunoza, pisze wszędzie Bunoza, więc co on wymyśla? Być może na Bałkanach czyta się nazwisko Gordana przez "ni", ale nas nie. A było to irytujące.
No i powtórki TVP. Kilka razy była kontrowersja czy był spalony czy też nie, ale oczywiście powtórki przecież nie są po to by pomóc nam rozwiązać te wątpliwości. No, przynajmniej tvp nie zamierza nam pomagać. :/ I dlatego też co chwila musieliśmy "ufać sędziemu".
3. Boukhari. Niektórzy mogą pomyśleć, że to moje hobby, ale nie. Po prostu jak dla Marokańczyk nie nadaje się do pierwszego składu. A jak dostał żółć to co chwilę mówiłam "zdejmij go w końcu!" no i bach! Zrobił to tylko, że... sędzia :/ Zostawić go w zespole, skoro robi dobrą atmosferę, ale może jednak na ławeczce. Niestety wydaje mi się, że to taki pupilek Maaskanta i ma pewne miejsce w składzie przez to. Cóż, dobrze, że chociaż czasem coś pokaże.
4. Kirm. Generalnie wydaje się, że serio chłopak się ocknął. Ale te strzały zza pola karnego niech poćwiczy albo sobie daruje, bo dziś to były podania. A te dwa w drugiej połowie- no to być może suma szczęścia, która po meczu z Lechią i tym dzisiejszym wychodzi na zero w jego przypadku.

Swoją droga to Wilk miał bodajże jeden strzał, a od razu dobry. Nie podanie z 20m a strzał z jakichś 30.
5. Żuraw. Niech jego rola się już... skończy w tym zespole. Wszedł i zamiast ponieść zespół, swoją świeżością itd to sprawiał wrażenie zmęczonego. ZMĘCZONEGO!. No i ta sytuacja gdzie MUSIAŁ dobić po słupku Kirma, ale nie... Bo to jest Pan Maciej. brrr. I nie mówcie mi o golu, bo to było 90% szczęścia.
6. Bunoza. Tutaj chcę tylko jedno: nie wykonuj chłopie tych wolnych. Panu Bogu w okno to się kopie w footballu amerykańskim.
7. Obrona wciąż do poprawy. Było nieco lepiej, ale ten środek mnie przeraża. Jakkolwiek go nie zestawić teraz, jest przerąbane. Do boków się nie do czepię.
Więcej grzechów nie pamiętam... 
Szkoda, że nie pojechaliśmy ten Widzew bardziej, bo by się przydało i było blisko. Trzeba konsekwentnie dążyć do celu, skupić się od początku do końca i wykorzystywać to co się ma. Dziś powinno być jakieś 2-0/3-0 dla nas i to by odzwierciedlało ten mecz. No, ale co tam. Grunt, że się udało i jedziemy dalej!
Generalnie: pozytywnie.