|
Wreszcie jakieś pozytywne symptomy. Czasem nieudolnie, chaotycznie i niedokładnie, ale jednak trochę gry piłką było. Dzidy w ostateczności, no i niepotrzebnie się cofnęli na koniec zamiast grać dalej swoje.
Dać holendrowi popracować spokojnie, a zobaczymy. Guardiolą ani Mourinho on nie jest, ale może coś z tego będzie.
|