Buziek_LG napisał(a):

|
Chyba jednak troszkę przeinaczasz jego wypowiedź. Z tego co pamiętam to mówił delikatnie co innego. Po za tym przegrał z klubem w którym władzę sprawuje polski szkoleniowiec więc w żadnym wypadku nie jest to sprzeczne z tym co mówisz że on powiedział
|
W czym jesteśmy gorsi od ludzi z zagranicy? W czym jestem gorszy od Roberta Maaskanta, którym wszyscy się zachwycają?
Jak dla mnie ewidentnie ubolewa, że jest niedoceniany...
Choć ciekawszy jest inny tekst - że polska liga jest mocna, bo słabo w niej grający Lech "rozwala" (sic!) Salzburg i gra "jak równy z równym" z Juventusem. Takie wypowiedzi jak dla mnie są dowodem lekkiego oderwania od rzeczywistości tego pana. Życzę mu powodzenia, choć to materiał na Cześka bis, ew. Tarasiewicza bis. Wygadany, nic poza tym.
A to że przegrali z Podbeskidziem? Cóż to zmienia?
Gdyby Wisła przegrała z np. Dolcanem Ząbki to jaki byś wyciągnął wniosek? Że Dolcan to niespełniony potentat ligowy, a jego trener to niedoceniony fachowiec, geniusz strategii? Ja nie - ja bym powiedział, że to Wisła zawaliła i się skompromitowała... Tutaj podobnie - średnia ekipka z BB zagrała swoje, "potentat" pokazał, że formę byli w stanie utrzymać tylko parę tygodni - co jest błędem złotoustego, gdyż nie umiał ich przygotować do sezonu na 16-17 meczów w ciągu 4 miesięcy... Tym bardziej kompromitującym, mając w pamięci jego napinkę.