|
Skąd taki wniosek?
Nie wiem, czy Legia zaskoczyła. To był nietypowy mecz, w którym oba zespoły grały otwartą piłkę, bez wielkiej dyscypliny taktycznej. Stąd wiele sytuacji po obu stronach. Ale czy to oznacza, że Legia zaczęła grać lepiej? Byłbym ostrożniejszy w ocenie.
Co do nas - gołym okiem widać poprawę w ofensywie, zaś obrony jak nie było, tak nie ma. Pierwsze jednak jest zasługą Maskaanta, za drugie trudno go winić bo nie ma wartościowych piłkarzy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|