Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5022
Stary 26.10.2010, 11:09
kot napisał(a):Wyświetl post
. To, że obecnie, co mądrzejsi idą po rozum do głowy i doceniają potrzebę czasu dla zagranicznego trenera, to wynika z niemocy samonaprawienia się polskiego środowiska piłkarskiego (...)
Samo naprawa nie jest możliwa, ani trenerów ani piłkarzy. Tutaj potrzeba zmiany mentalnej. Próbował Petrescu,poległ.Teraz próbuje Maaskant, z jakim rezultatem, zobaczymy. A,że mentalność jest tragiczna, wypowiadał się o tym Hajto. A jego spojrzenie jest o tyle interesujące,że grał przecież w Niemczech bardzo długo i to w czołowym klubie. Nie siedział tylko grał. Jak sam mówi,po tym co zobaczył w Zabrzu, to przeżył szok. Zero ambicji, zaangażowania. Ważniejsza wizyta u stylisty, niż dłuższy trening, żeby chociaż poprawiać podstawy lub się ich nauczyć,bo większość kopaczy u nas w lidzie ich nie posiada. Ale z drugiej strony jaką ma mieć motywację facet,co dostaje w takim Zagłębiu Lubin kupę kasy? Klub stabilny, za słaby na czołówkę, za mocny na spadek. I sobie tak goście kopią co tydzień, inkasując solidną kasę,i to bez specjalnego zaangażowania. Czy dobrze czy źle właściciel jednakowo płaci, do tego zawsze będzie płacić, bo klub jest finansowany przez KGHM. Idylla. Prezes za dużo nie podskoczy bo jest z politycznego nadania,i w zasadzie ma ten sam cel co oni. Żyć nie umierać. Idealny klub do ssania. A to powinien byc klub który co rok włączałby się do walki o MP. Mają pieniądze i brak ciśnienia ze strony właściciela. Spokojnie można coś zbudować. Dla polskich kopaczy,trenerów ambicją jest tylko podpisać kontrakt, i później jakoś się ułoży. Po co się bardziej starać skoro tak czy siak na polskie warunki dostaje się masę kasy. A konkurencji nie ma.

Jak dla mnie winni są poniekąd właściciele klubów. Chore są stawiki, które zarabiają kopacze w Polsce. Nie adekwatne do niczego. Taki Peszko zarabia coś koło 100 tysięcy złotych. Z całym szacunkiem ale za co?W ogóle to trzeba być nieźle przytrzymanym aby taki kontrakt podpisać,o zaproponowaniu takiej sumy nie wspomnę. To samo u nas. Później się dziwić,że nie ma kasy na podpisanie kogoś innego na tą samą pozycje aby była konkurencja. Kwesta druga to brak scautingu. W Holandii nie ma gości co za 100 tysięcy złotych co miesiąc zagraliby w Polsce?Pewnie,że są i to o lepszym przygotowaniu taktycznych,technicznym i wydolnościowym niż Peszko. Mieliby możliwość wyboru Kuchenkorze to Peszko zdecydowanie tyle by nie żądał. O ile w ogóle ktoś by brał jeszcze jego kandydaturę pod uwagę. Ale to trzeba działać,szukać a nie iść na łatwiznę. Podpisaliśmy Peszko za 100 tysięcy co miesiąc,to mamy zajebistego grajka, i do tego drogiego,a to znaczy,że już na pewno jest super. Tak samo widać Filipakowi pasuje,że w bramce stoi taki Cabaj, coś tam tworzy Polczak, i to pewnie nie za grosze. Zmian potrzeba niemal na każdej płaszczyźnie.

Maaskant jest o tyle dobry,że pomalutku wprowadza wzorce z Holandii. W grze,funkcjonowaniu zespołu,klubu. I wbrew temu co niektórzy tutaj sugerują,potrafi ustawić zespół. Nie rozstawić,jak większość polskich tzw trenerów ale ustawić. Gdyby miał dobrych wykonawców to miażdżymy ligę.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując