Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
skttrbrain
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Poznań

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5008
Stary 25.10.2010, 20:59
sessegnon napisał(a):Wyświetl post
To tylko twoje odczucie.Może to być spowodowane mało efektowną grą Lecha.Za Smudy było inaczej.Każdy trener ma swoją filozofię.Zieliński akurat, nacisk kładzie na defensywę.
Dla mnie osobiście nie jest to gorszy trener od Smudy.Można się z tym nie zgadzać, ale takie jest moje zdanie.
Kilka lat temu, awansował z Łęczną do E-klasy, a potem ten zespół rewelacja w lidze.Po przyjściu do Odry, ten zespół nagle zaczął odnosić zwycięstwa.Potem z Groclinem zajął 3 miejsce w lidze.Z Polonią został mistrzem jesieni.A teraz sam Wojciechowski przyznaje, że popełnił błąd zwalniając go.Sukcesy nie oszałamiające, ale osiągane z mniejszymi klubami.
Trener niezły, ale być może Lech to dla niego za duży rozmiar kapelusza.
Co bardziej świadomy kibol w Poznaniu wiedział, że wuefista to tylko wuefista już po meczu z Brugią. Zieliński ma jedną zaletę w oczach zarządu - siedzi cicho. I póki to będzie kryterium wyboru trenera, to nie będziemy mieć fachowca. Dziś dowiedzieliśmy się paru rzeczy i nie wróżą one nam najlepiej. Mianowicie najbliższy mecz poprowadzi aktualny 'trener', po drugie odsunięto Wichniarka robiąc z niego kozła ofiarnego, po trzecie prezes poburczał na piłkarzy i zamroził im premie no i po czwarte chodzą słuchy, że klub jest kompletnie nieprzygotowany na zmianę trenera (ponoć gadali tylko z Bakero ale bali się jego miłości do automatów). Lech z ligi nie spadnie, to jest jakieś naiwne bajdurzenie, ale niestety skłaniam się ku temu, że paratrener zostanie z nami do zimy, a my powyżej 10 miejsca w tabeli nie skoczymy.

Generalnie kolego piszesz duże bzdury, bowiem sięgając w historię wszystko wskazuje na to, że w Łęcznej był sukces, ale korupcyjny. Natomiast grając drużynami typu Odra czy Dyskobolia wystarczyło murować bramę, niestety w Lechu sytuacja się odwróciła i murują bramkę ale przeciwko nam. Trener nie ma posłuchu u piłkarzy, widzą oni że jest totalnie niekumaty taktycznie, że jest słabym trenerem, a teraz dodatkowo wkurza ich bezsensowną rotacją w składzie. I to są fakty, a nie domysły. Drużyna gra piach nieziemski bo nie wie co ma grać, każdy szarpie w swoją stronę. I przewrotnie o ile w LE to starcza żeby się nie skompromitować (bieganie plus gra z kontry dają jakiś efekt), to w lidze gdy trzeba prowadzić grę Lecha nie ma.
Każdy dzień dłużej wuefisty w Lechu, to tragedia dla kibiców. Ja mógłbym nawet przeboleć fakt, że JZ zostanie w Lechu do zimy, bo i tak sezon przegrany, gdybym miał gwarancję, że przez 2 miesiące klub znajdzie dobrego trenera za granicą. Ale niestety coś mi mówi, że tak się nie stanie prędko.

ps.
Ktoś z was napisał, że przeczytał, że Amika ma się wycofać z finansowania Lecha. To jest powielanie bzdury, bowiem Amika od 3 sezonów poza malutkim kontraktem sponsorskim nie daje Lechowi żadnych pieniędzy, ba, nie jest właścicielem nawet. Nim jest INVESCO, spółka należąca do Rutkowskiego. I faktycznie chodzą słuchy, że na klub czai się Wojciechowski (ten od PBG, poznaniak i kibic), tylko że te słuchy chodzą już od roku i nijak nic z nich nie wynika. A szkoda, bo to chyba byłoby z dobrem dla Lecha, gdyby ten człowiek przejął klub po Rutkowskim. Bo niestety wydaje mi się, że przy tym zarządzie osiągneliśmy sufit i stało się to niestety w momencie, kiedy mieliśmy możliwość rozpoczęcia wspinaczki do prawdziwej europejskiej piłki.
Odpowiedz cytując