MCX napisał(a):

http://www.weszlo.com/news/5754
Tekst - nie wiadomo czyj - na temat rozejścia się dróg Ulatowskiego i Michniewicza.
Są też wzmianki o Iwańskim i naszym Łobo, warto przeczytać.
Swoją drogą ciekawe, kto to napisał.
|
Tekst przeczytałem, ciekawy. Mamy kolejną odsłonę naszego polskiego piekiełka. Można na ten temat nakręcić operę mydlaną
Tekst napisany świetnie, pewnie w części prawdziwy. A jednak wyjątkowo obrzydliwy. Głównie z tego powodu, że Ulatowski jest na dnie i łatwo mu teraz przywalić - nikt go nie będzie bronił.
W dodatku nie mam cienia wątpliwości, że choć autorem jest Stanowski, to ojcem duchowym tego uroczego panegiryku jest niewątpliwie Czesio. Wiele to o tym Misiu mówi, skoro podgryza Ulatowskiego na wszystkie strony w mediach już od ponad roku.
To musiało być coś więcej, niż zwykła męska przyjaźń
