|
Orest Lenczyk, który utrzymał ekstraklasę dla Cracovii bez zielonego stolika został przez "padre" F. podziękowany. Zatrudnił "padre" szkoleniowca nowocześniejszego (lepszego?) bo chciał pucharów i Cracovia najprawdopodobniej będzie musiała znowu uruchomić zielony stolik lub inne seanse spirytystyczne by utrzymać się w lidze. Jaki morał?
Nadmierny pośpiech cofa a nie pcha. Bez armat trudno nie tylko zdobyć twierdzę ale i na wiwat wystrzelić!
Z drugiej strony pracujący kilka lat w Jagiellonii niespecjalnie utytułowany trener zdobywa najpierw Puchar Polski a teraz lideruje ekstraklasie.
Jeżeli naprawdę były przymiarki do zwolnienia trenera jeśli nie wygra z Lechią to mamy do czynienia z ciągłą trwającą już lata niekompetencją.
Ale nie winiłbym za tę niekompetencję Basałaja. On jest w klubie od niedawna...
|