Acima napisał(a):

|
Smuda cały sezon ciągnąl z węższą ławką, więc nie szukałbym tu głównej przyczyny. Za Franka wielu zawodników podnosiło swoje umiejętności. U Zielińskiego jest wręcz odwrotnie. Ogromny regres formy zanotowali Peszko, Kriwiec, Stilic, Injac, Wilk. Nawet Rudnevs i Wichniarek grają gorzej niż po przyjściu do Lecha.
|
To tylko twoje odczucie.Może to być spowodowane mało efektowną grą Lecha.Za Smudy było inaczej.Każdy trener ma swoją filozofię.Zieliński akurat, nacisk kładzie na defensywę.
Dla mnie osobiście nie jest to gorszy trener od Smudy.Można się z tym nie zgadzać, ale takie jest moje zdanie.
Kilka lat temu, awansował z Łęczną do E-klasy, a potem ten zespół rewelacja w lidze.Po przyjściu do Odry, ten zespół nagle zaczął odnosić zwycięstwa.Potem z Groclinem zajął 3 miejsce w lidze.Z Polonią został mistrzem jesieni.A teraz sam Wojciechowski przyznaje, że popełnił błąd zwalniając go.Sukcesy nie oszałamiające, ale osiągane z mniejszymi klubami.
Trener niezły, ale być może Lech to dla niego za duży rozmiar kapelusza.