|
Jesteśmy niestety w takiej d..e, że ani obrony, ani napastników.
Stąd Maaskant może wzmacniac grę defensywną wstawiając więcej defensywnych pomocników a skrzydłowym przydzielać więcej zadań obronnych. Na bokach obrony sa Branco i Pi.Brożek. Wtedy osamotniony Paweł z przodu może tylko stac się i gapić.
Może też wzmacniać grę ofensywną wstawiając jak ostatnio dwóch ofensywnych pomocników a bocznym obrońcom przydzielać więcej zadań ofensywnych (Cikos i Palijc). Wtedy, przy dobrym układzie coś strzelamy, a przynajmniej stwarzamy jakieś sytuacje. Niestety skutkuje to dramatem w obronie.
Kiedy graliśmy z Górnikiem na wyjeździe zastosowano pierwszy wariant. Nic nie strzeliliśmy, ba nawet sytuacji nie stworzylismy. Obrona jako tako się trzymała. Niestety jedna stracona bramka okazała sie nie do odrobienia.
Teraz był mecz w domu i zastosowano drugi wariant. Obrona dziurawa, ale wróciła dawna Wisła: straciła dwa gole (mogła więcej) ale za to strzeliła ich więcej od przeciwnika.
Njabliższy mecz na wyjeździe więc spodziewam sie powrotu do wariantu z Zabrza. Czy słusznie?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|