Każdy sport wyczynowy związany jest z ryzykiem kontuzji. A z tymi kostkami i kolanami to jest jak mówisz i niekoniecznie musi to się wydarzyć na boisku. Mojej dziewczynie naderwało się coś w kolanie gdy wsiadała do busa. To było w grudniu tamtego roku, leczyli ją, ale dalej ją napieprza czasami i bywają dni, że kuleje jak diabli. Facet się na pewno pozbiera, na razie pewnie go badają i niedługo wydadzą wyrok.
A Przybylski jest niewinny i będą jaja z tego wydarzenia
