crazykaro napisał(a):

|
jeśli to jest to dla ciebie głos rozsądku i twierdzisz że Pawełek puscił szmatę bo nie było pośród trzech Lechistów 1 obrońcy Wisły to gratuluje podejścia. Pawełek ostatnio jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) zawodnikiem Wisły. A jeśli się nie zgadzasz to podaj kontrpropozycję
|
Kolego - nie cytujesz mnie, jednak odnosi się ta wypowiedź do mojego posta - pozwól więc, że się wypowiem.
Mariusz zagrał jak na swoje możliwości dobry mecz, co nie zmienia faktu, że puścił kolejnego babola. Próbował łapać piłkę, nie utrzymał jej w rękach i jest to jego duży błąd. Nie oceniamy tu zachowania obrony tylko jego interwencję - a ta była taka, do jakiej nas Mariusz przyzwyczaił (coś w stylu puszczonej przez niego bramki w pamiętnym meczu z Amiką przegranym przez nas 1-4). Beznadziejne ustawienie obrony do interwencji Mariusza nie ma nic do rzeczy - gdyby byli lepiej ustawieni mogliby uchronić zespół od utraty bramki (naprawiając błąd właśnie Pawełka) bądź nie dopuścić w ogóle do strzału. Jeśli jednak obrońcy zawalili i pozwolili strzał oddać rolą bramkarza jest strzał obronić (a taki strzał jak wczoraj powinien obronić bezwzględnia).
Czy Mariusz jest najlepszym piłkarzem Wisły ostatnio? Rzeczywiście, wyróżniał się - tylko na takim bezrybiu...
Mario swoją pozycję w światku piłkarskim wyrobił już dawno - jest co najwyżej średnim bramkarzem z tendencją do wpuszczania "śmiesznych" bramek. Wolę kogoś solidniejszego a Mariusz niech szyka szczęścia za granicą (ponoć oferty ma).