crazykaro napisał(a):

|
Poskoczył ale piłki nie dotknął, tak samo jak obrońca. Komentator też jest zdziwiony dlaczego sędzia sie zastanawiał nad spalonym.
|
Co z tego, że nie dotknął?! Przepisy nie mówią nic o "dotknięciu", chodzi o "branie udziału w akcji". Bramkarz, obrońcy nie wiedzą czy jest spalony, dla nich to jeden więcej cel do krycia/jedno więcej zagrożenie. To chyba logiczne, nie?
Spalony ewidentny, choć może nie - oczywisty.