Panowie, chcieć a móc to jest różnica
Za Skorży, kiedy Amica była w wielkim kryzysie a my w świetnej formie dostaliśmy tam 1-0, więc mierzmy siły na zamiary, bo widzę dużo euforii w tych oczekiwaniach.
Ja też oczywiście chce wygranej! Ale też na chłodno mogę powiedzieć że mieliśmy dużo szczęścia w meczu z Lechią! Mogliśmy przegrywać 4-1 do przerwy i byłoby po zawodach. Więc ostrożnie z tym huraoptymizmem. Bo chcieć to sobie można - a ja wolę remis niż kolejną przegraną z Kuchennymi.
Oczywiście jako kibic wierzę że wygramy, ale wiara a wiedza (rozum) to nie to samo
