No wreszcie jakies dobre wiadomosci!
Chcialbym by to zwyciestwo dodalo naszym pilkarzom wiary bo chyba jednak im jej ostatnio nieco brakowalo.
5-2 wyglada jak pogrom ale uczciwie przyznac nalezy ze obraz meczu byl inny niz wynik, zwlaszcza w pierwszej polowie gdy widzac co wyczynia Chavez i reszta obrony lapalem sie za glowe. Lechia grala praktycznie to co chciala.
Przy pierwszej bramce, jak i przy paru kolejnych sytuacjach gra Chaveza wolala o pomste bogow! Bunoza tez niewiele lepiej. Cikos chwilami wygladal jakby sie mial na pilce zabic. Z formacji obronnej ogranial sie jako tak jedynie Paljic.
W drugiej polowie jak wszyscy widzieli gra wygladala juz diametralnie inaczej. Gralismy dobrze pilka i co najwazniejsze bylismy skuteczni! Fantastycznie zagral Kirm ale takze bardzo dobrze Pawełek. Obu naleza sie najwieksze pochwaly za ten mecz. Nawet Chavez z Bunoza zaczeli lepiej grac. Sobolewski przypomnial nam samego siebie choc pod koniec opadl juz z sil. Cikos do wkladanego serca w gre z pierwszej polowy dolozyl lepsza kontrole pilki i lepsze ustawianie sie. Paljic tez ladnie wlaczal sie do gry i mielismy na skzydle przewage. Swoja droga prawe skrzydlo Lechii wygladalo bardzo slabo.
Moje oceny:
Pawelek 8
Cikos 5
Bunoza 4
Chavez 3 (1 za 1 polowe)
Paljic 6
Malecki 7
Sobolewski 6
Gargula 6
Kirm 9
Boukharki 4
Brozek 6
Wilk 6
Rios, Zurawski - za krotko
Na trybunach calkiem dobrze. In plus zaskoczyla mnie frekwencja bo spodziewalem sie nieco nizszej po ostatnich meczach wiec wynik 15 tysiecy uwazam za bardzo dobry.
Teraz Widzew trzeba puknac
