Nie odkryję Ameryki, jak napiszę, że nie będzie łatwo. Prawdziwego obrazu sytuacji niech nie przysłoni nam wynik meczu z Lechią, bo było to wybitnie dziwne spotkanie, błędy arbitra oraz dzień Pawełka w dużej mierze przesądziły o końcowym rezultacie. Amica przetarta w europie, to jednak mocna ekipa, szczególnie u siebie - mogłoby się wydawać. Jednak w lidze są bardzo chimeryczni. W Poznaniu np. wygrało Zagłębie, któremu bliżej do strefy spadkowej niż do środka stawki (choć Amice obecnie też). Kluczowe może być przetrwanie pierwszej połowy, w której Poznaniacy stwarzali sobie ostatnio sporo sytuacji. Z kolei w drugiej części meczu wyraźnie puchną, pozwalając stworzyć rywalom więcej groźnych sytuacji. Ponadto widać było w ostatnich ich meczach, że stracona bramka wyraźnie ich łamie, a przy okazji wycisza doping na Bułgarskiej. Warto też uważać by nie sprokurować rzutów wolnych przed polem karnym, bo Stilic, czy Peszko potrafią zaskoczyć z tej pozycji. Myślę, że w pierwszej połowie powinniśmy wyjść z dwoma defensywnymi pomocnikami, tj.:
--------------Pawełek--------------
---------Chavez---Cleber---------
Branco-----------------------Paljic
---------Sobolewski--Wilk--------
--------------Garguła---------------
---Małecki------------------Kirm---
---------------Brożek---------------
Na nas Amikowcy w ostatnich spotkaniach potrafili się spinać, o czym świadczą...
Cytat:
2008/2009: Wisła – Lech 1:4
2008/2009: Lech – Wisła 1:1
2009/2010: Lech – Wisła 1:0
2009/2010: Wisła-Lech 0-0
|
...4 kolejne nie wygrane przez nas spotkania w lidze. Do tego przegrany Superpuchar w Lubinie.
Każda passa się jednak kiedyś kończy.