wolfy napisał(a):

Bardzo mnie cieszy, że Mały wreszcie w ważnym momencie zrobił coś dla drużyny. Pawełek znów bardzo dobry mecz, ogólnie - gra z kontry nam dziś wychodziła.
|
Po prostu na dziś powinniśmy zaczynać mecze od 1-0.O tym spalonym na 2-1 to teraz się dopiero dowiaduje ale napisze jak by go nie było
Pierwsze minuty ok a potem tragedia.Lechia nas nie gniecie ale non stop stwarza zagrożenie.Szansa,0-1,szansa,szansa, niepodyktowany karny....i tak trochę z niczego Mały na 1-1
I tu największy plus.Od tego 1-1 już nie dajemy Lechii okazji.Przyzwoity ostatnie 15 minut.Potem gol na samym początku i kontrolujemy mecz.To było coś czego dawno nie widziałem.'Cyrki' to dopiero przy 4-1 i 5-2 były ale to już była taka wymiana ognia na otwartym polu.My chcieliśmy z 10 strzelić, Lechia uchronić się od pogromu nie broniąc się ale atakując.
Reasumując - kupę szczęścia ale też Wisła pomogła temu szczęściu a jak już wyszła na to wymarzone prowadzenie to spokojnie je utrzymała.