Rozumiem pretensje Lechistów, ale powinny być one kierowane do sędziego. O ile sytuacja Bunozy przy golu Sobola faktycznie mogła ich przerosnąć, o tyle faul tegoż samego w naszym polu karnym był tak ewidentny, że sędzia był chyba na dopalaczach że tego nie zauważył. Serio - rozumiem że można zaryzykować delikatny faul, ale złapać za koszulkę i .......nąć o ziemię -

Ogólnie - bardziej ułomny od naszego młodego stopera był dzisiaj tylko pan z gwizdkiem.
Tyle, że tacy po prostu są nasi arbitrzy - beznadziejni. Napisałbym, że żałuję wypaczenia wyniku meczu, ale to by było kłamstwo. Te punkty były nam bardzo potrzebne...
Bardzo mnie cieszy, że Mały wreszcie w ważnym momencie zrobił coś dla drużyny. Pawełek znów bardzo dobry mecz, poza tym gra z kontry nam dziś wychodziła.