Wylecieć nie wyleci, bo wtedy nie było by również naszego holenderskiego dyrektora sportowego i Basałaj też byłby bezrobotny, a klub znowu byłby w organizacyjnym chaosie.
Chcemy zwycięstw, dobrej gry, to normalne. Tyle, że po kolejnym podium w lidze chciałoby się być chociażby tam gdzie jest dzisiaj Lech. Przez ostatnie 4 lata puchary w wykonaniu Wisły były kompletną klapą i porażką, wiec może warto poczekać nawet kosztem 1 sezonu i dać Maaskantowi czas na budowę druzyny. Co nie znaczy ze nie nalezy go krytykowac, gdy ewidentnie zasłużył na krytyke
Piłka to prosta gra i w czasie meczu doskonale widać kto co wnosi do druzyny, a kto partaczy. To chyba nie przypadek ze Boukhari siedzial na lawie gdzies w 2 lidze tureckiej. Gra nie lepiej niz grał Zurawski, irytuje stratami i partoleniem dogodnych sytuacji. Kirm musiał tygodniami walczyc o skład, Marokanczyk wszedł do niego z miejsca, po znajomosci.