Każdy ma swoje zdanie, jako że jestem tu gościem, co już mi jeden wyżej kolega "wypomniał" - znikam na jakiś czas ostudzić emocje. Wracając jednak na chwile do meczu, gdyby był prawidłowy ( bez kontrowersji ) rzut karny dla Lechii ( swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można czegoś takiego nie zauważyć.. ) i PRAWDOPODOBNIE było by 2:0, Wisła już PRAWDOPODOBNIE nie podniosła by się już z kolan. Całe szczęscie że na wyjazd wybrałem Łódź we wtorek, bo był dziś chyba wbiegł na murawe..
Z biało - zielonym pozdrowieniem.
Ps2. Tomasz Dawidowski

!