Lechia została w tym meczu okradziona w biały dzień. Wynik powinien być taki sam, tyle że w drugą strone.
Nie gwizdanie karnych, uznana druga bramka dla Wisły i karny to już kpina.
Kpina w meczu przyjaźni.
Ps. Zraziłem sie po tym meczu niebywale do małeckiego i brożka (celowo małe litery,od dzis brak szacunku dla tych pseudograjków)
polecam obejrzeć :
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...rot_meczu.html