Na początku tego sezonu w Legii grajki myślały, że wszystkich będą lać i mistrzostwo jest już wygrane. Teraz "wielkie" kluby jednego sezonu grając przeciwko Legii myślą tak samo. Legia może i jest słaba, może i jesteście wyżej w tabeli i gracie jako faworyci ale Legia to Legia. Dla mnie to oni są w stanie i z każdym wygrać i z każdym przegrać. Mam nadzieję, że trzymać się będą tej pierwszej wersji
Tak na marginesie to chciałem zaznaczyć też jedną rzecz: na początku sezonu Sobiech strzelił 2 bramki, i wszyscy dziennikarze pisali, że Legia zamiast płacić milion euro za zagraniczny szrot mogła sobie kupić wielką młodą gwiazdę polskiej piłki. W połowie rundy zagraniczny szrot będąc defensywnym pomocnikiem ma tyle bramek co ten Polski "miszczu". Mam nadzieję, że teraz z równym zaangażowaniem będą pisać o wyrzuconych w błoto pieniądzach przez Groclin, oraz o przepłacanym panu Ebim "Janas spierd..." Smolarku.
Kucharczyk super mecz. Jutro Wisła-Lechia remisik, w niedzielę Amica plecy i gra gitara
