KOALIK napisał(a):

|
Nie jestem zwolennikiem Platformy, jeśli o to chodzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że mało dobrego czynią, że poparcie im nie spada dzięki różnym zabiegom manipulacyjnym. Ich grzechów nie mam zamiaru wyliczać. Tylko odnoszę wrażenie, że po 10 kwietnia przyjęło się, że PiS jest wiecznie pokrzywdzoną partią, że prezydent zginął w zamachu dokonanym przez Tuska i Komorowskiego przy udziale Putina i Rosji, że morderca z Łodzi był wynajęty przez rządzącą partię. Rozumiem, że Kaczyński stracił brata, bratową i wielu przyjaciół. Rozumiem, że miał prawo załamać się nerwowo. Tylko właśnie on - prezes PiS-u w dużym stopniu doprowadził do eskalacji konfliktu. Skoro Kaczyński twierdził w kampanii, że czas zakończyć wojnę domową w Polsce, to dlaczego po porażce ją od razu rozpoczął na nowo - np.: bzdurną walką o krzyż? PiS zamiast konstruktywnie krytykować Platformę w sprawie służby zdrowia, rosnącego długu publicznego, woli podburzać ludzi do wyjścia na ulice.
|
Drugie podkreślone przeze mnie zdanie jest typowym zabiegiem manipulacyjnym.
Kaczyński nie zarzuca Partii Miłości czy konkretnie Tuskowi odpowiedzialności karnej, nie zarzuca, że w sposób bezpośredni są winnymi śmierci tych ludzi. Kaczyński mówiąc o odpowiedzialności - mówi o odpowiedzialności moralnej i politycznej. O odpowiedzialności za słowa i działania Partii Miłości oraz wspierających ją "dziennikarzy" - w świetle Smoleńska - opiszę to hasłami: "Wojna o samolot", "Która wizyta w Katyniu ważniejsza 7 czy 10 kwietnia", "Wyjazd Prezydenta do Katynia organizował Prezydent", "Lot był cywilny", "Wizyta Prezydenta - to wizyta prywatna". W odniesieniu do Łodzi - ograniczę się do tekstów z ostatnich 3-4 miesięcy: :Zabić i wypatroszyć Kaczyńskiego", "PiS - NSDAP", "Marsze z pochodniami - marsze nazistów", "Obrońcy krzyża - anarchiści i przeciwnicy demokracji", "PiS = KPP"(sic na coś takiego mógł wpaść tylko tak "wybitnie ograniczony" Adam Michnik.
Incognito2192 napisał(a):

|
Czyli swoim zachowaniem Jarosław Kaczyński ewidentnie podpisuje się teraz pod zachowaniem Donalda Tuska i równa w jego stronę, ba - nawet go przewyższa.
|
Moim zdaniem ani działania Tuska i PO w 2006 roku, ani działania Kaczyńskiego i PiS w 2010 roku nie są działaniami sprzecznymi z zasadami demokracji - no, może za wyjątkiem podważania legalności wyborów.
Tylko problemy są dwa:
1) działania Tuska były powszechnie akceptowane, takie same działania Kaczyńskiego - to zagrożenie dla demokracji - czyżby podwójna moralność Incognito?
2) Kaczyński określił sens swoich słów odnośnie podważenia wyboru Komorowskiego - stwierdził, że gdyby Komorowski w trakcie kampanii wyborczej powiedział o przeniesieniu krzyża z Krakowskiego - to być może część jego wyborców (tych dla których ważny był jego katolicyzm z którym się obnosił w Kampanii) mogłaby zagłosować inaczej (na Kaczyńskiego albo wcale). Być może nie zmieniłoby to ostatecznego wyniku wyborów, ale tylko być może.
Siwy_89 napisał(a):

|
nie doszło do skutku, więc nie ma o czym gadać.
|
Właśnie, że jest o czym gadać - pojawiła się realna propozycja reformy finansów publicznych, PO projektu nie podjęła, a sama niczego przez 3 lata (!!!) nie przedstawiła. Dlatego PiS ma o czym gadać, ale żałuję, że tego nie robi. Wszak liberałowie PiS mogliby się w tym temacie wykazać.
Pozdrawiam
PS
Siwy_89 napisał(a):

|
Też mogę powołać się na wielu ekonomistów, którzy mają całkowicie odmienne zdanie niż pan Rybiński, czy Balcerowicz.
|
Kogo

? Oprócz Jeana Vincenta R.

? Oczywiście kogoś kto nie jest powiązany z PO - tak jak Balcerowicz nie jest związany z PIS

?
Siwy_89 napisał(a):

|
Moim zdaniem nie ma sensu dyskutować o czymś, co nie doszło do skutku. Palikot też miał dobre intencje przy pracach swojej komisji.
|
Jakie intencje

? Dobrymi intencjami to podobno piekło jest wybrukowane. Czy różnica pomiędzy projektem a intencją istnieje czy nie

?
Siwy_89 napisał(a):

|
Samo obniżenie składki rentowej i nowe progi podatkowe, to trochę mało. Pamiętaj, że PO również poparła te projekty. PiS, w przypadku emerytur pomostowych, wolał zagrać pod publiczkę i potrzebnej reformy nie poparł. Tutaj widzę drobną różnicę pomiędzy tymi partiami.
|
Ostatnie jakie wyczytałem słowa ministra finansów - Rostowskiego - to stwierdzenie, że kryzys finansów jaki mamy spowodowało obniżenie składek ZUS przez PiS. Czyli PO popełniła błąd

? A może to Jean Vincent błądzi

? Trochę mało - to może należy zrobić więcej - PiS w 2 lata zrobił mało - ile zrobiła PO w 3 lat rządów w tej kwestii

? Wydaje się, że nic.... Podobnie jak z reformą finansów publicznych - vide odejście z rządu prof. Gomułki już na wiosnę 2008 roku.