KOALIK napisał(a):

|
Nie jestem zwolennikiem Platformy, jeśli o to chodzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że mało dobrego czynią, że poparcie im nie spada dzięki różnym zabiegom manipulacyjnym. Ich grzechów nie mam zamiaru wyliczać. Tylko odnoszę wrażenie, że po 10 kwietnia przyjęło się, że PiS jest wiecznie pokrzywdzoną partią, że prezydent zginął w zamachu dokonanym przez Tuska i Komorowskiego przy udziale Putina i Rosji, że morderca z Łodzi był wynajęty przez rządzącą partię. Rozumiem, że Kaczyński stracił brata, bratową i wielu przyjaciół. Rozumiem, że miał prawo załamać się nerwowo. Tylko właśnie on - prezes PiS-u w dużym stopniu doprowadził do eskalacji konfliktu. Skoro Kaczyński twierdził w kampanii, że czas zakończyć wojnę domową w Polsce, to dlaczego po porażce ją od razu rozpoczął na nowo - np.: bzdurną walką o krzyż? PiS zamiast konstruktywnie krytykować Platformę w sprawie służby zdrowia, rosnącego długu publicznego, woli podburzać ludzi do wyjścia na ulice.
|
PiS nie rządzi. Czego można wymagać od partii opozycyjnej? Wg.
1q2 to oni są winni kompletnemu olewactwu Platformy (
"On pisał po mnie i oczywiście że ma racje ale to wina Donaldu Tusku że opozycja w postaci PiS-u ma w dupie wszystko a liczy się tylko dowiedzenie że Tusk ma krew na rękach?" ). Można i tak, ale PiS nie ma władzy wykonawczej - spoczywa ona w rękach PO i Komorowskiego. Pamiętam te jazdy z Lechem Kaczyńskim, ale co się zmieniło zaprzysiężeniu nowej głowy państwa?
Realnie można wymagać tylko od PO. Po coś chyba mają tę władzę?
A co do krzyża pod Pałacem i innych podobnych akcji - to są pierdoły. Tak jak napisał Ziemkiewicz - co szkodziło PO w poczekaniu aż przyjdą przymrozki? To nie jest żadne usprawiedliwienie dla rządzących, że PiS jest beznadziejną opozycją ( bo jest ).
Incognito2192 napisał(a):

|
Czyli swoim zachowaniem Jarosław Kaczyński ewidentnie podpisuje się teraz pod zachowaniem Donalda Tuska i równa w jego stronę, ba - nawet go przewyższa.
|
Jest liderem partii opozycyjnej. Niczym więcej, niczym mniej.