|
Jeśli Cupiał ma cierpliwość, a Maaskant uważa, że jest w stanie nauczyć Polaków gry pozycyjnej to powinniśmy to kontynuować za cenę wyników w tym sezonie. Gdyby to wypaliło, to moglibyśmy wreszcie nie wstydzić się za grę Wisły w pucharach czy lidze.
Natomiast jak chodzi tylko i wylącznie o punktowanie to w takim przypadku być może trener robi błąd. Chce za dużo zmienić na raz: ustawienie, sposób gry, którego Polacy nie rozumieją (atak pozycyjny, to w PL nie istnieje, świetnie to Markus opisał w swoim poście).
Ogólnie moje zdanie jest takie, jeśli Maaskant siedzi na gorącym stołku, bo nie punktuje, to jego rola tutaj nie ma sensu. On przyszedł zbudowac zespół, czy ogrywać w lidze para drużyny ? Jak chcemy zrobić krok do przodu to trener nie może mieć na sobie takiej presji już teraz.
Ostatnio edytowane przez tofik : 21.10.2010 o godz. 15:10.
. .
|