|
ehh... ale nei zawsze każdy ze ścigających się ma równe warunki, nie raz piłka bardziej pójdzie w strone Chaveza raz bardziej w strone Riosa. Poza tym jest tak że owszem jesteś pierwszy przy piłce, ale sytuacja wymaga jeszcze pojedynku 1 na 1 z obrońca. więc cięzko tutaj o wyciagniecie wniosków jak się tego nie widziało na własne oczy.
Jechałeś gdzieś kiedyś na 90 minut Po klimat trybun na wyjazdach byłeś ilu dobra oprawa i ekipa w dobrym stylu, tygiel emocji choć pełno s****ysynów, chce abyś zdech i choć wynik w plecy, śpiewasz dalej zdarte gardło cię leczy, to niby parę liter, parę piłkarzy wiesz niby w polskiej lidze nic się nie zdarzy wiesz, ale gdy płona race śpiewają trybuny znowu wygramy nie ważne u nas czy u nich, poczucie dumy gdy tamci mówią o nas to dla tych co zarywaja życie na stadionach...
|