1q2 napisał(a):

|
Czyli jak, omijasz sam siebie? bo inaczej tego nie widzę
|
Masz problem, stary. Ja w ogóle nie jestem związany z żadną partią. Jeżeli piszę, że PO to populiści i socjaliści to dlatego, że tak faktycznie jest. Jeżeli ostrzegałem, że chamówa w wykonaniu PO skończy się tragedią to dlatego, bo realnie istniało takie zagrożenie.
Dla mnie to, co kręci ciebie nie jest w ogóle polityką. To szambo dla kretynów, którzy potrzebują jakiejś afiliacji - takich przyszywanych "ynteligentów", co to i na krzyż nasikają, i jakiejś staruszce nabluzgają.
Jak dopisałem niżej fragment kluczowy, na który zwrócił uwagę
kocur, to położyłeś uszy po sobie. Dlatego dyskusja nie ma sensu. Ty masz swoje obsesje, ja - mając już dość powolnego zamykania się na rzeczywistość Kaczyńskiego nie czuję się zobowiązany do przynależności do drugiego obozu. I o ile Kaczyńskiego jestem w stanie po ludzku zrozumieć ( bo ja nie wiem jak bym wytrzymał takie medialne s....ysyństwo połączone z rodzinną tragedią ), o tyle Tusk i jego świta to dla mnie szuje pierwszej klasy, do tego skrajne szkodniki.
KOALIK napisał(a):

|
Kto podburzał emerytów do przybycia pod Pałac Prezydencki, jak nie środowisko związane z PiS-em i Gazetą Polską? Jarosław Kaczyński, członkowie PiS-u i ich zwolennicy zapomnieli o jednej rzeczy. To Jacek Kurski rozpoczął ową wojnę, gdy szukał ,,haków" na Donalda Tuska w wyborach prezydenckich w 2005 roku. Jeśli Kempa ma zamiar analizować komentarze na internecie, to mam nadzieje, że nie omieszka sprawdzić stronę internetową Gazety Polskiej, gdzie nienawiść jest największa.
|
Proszę, pisałem o pewnej konkretnej mentalności i od razu mamy świetny przykład. Zwróćcie uwagę jak bardzo nie na temat jest odpowiedź, na co kładziony jest w niej nacisk. Świadoma manipulacja, czy po prostu braki intelektualne nadrabiane klepaniem wyuczonych formułek?
RoS napisał(a):

Dla kontrastu podam że w takiej Wielkiej Brytanii, nowy rząd po 150 dniach (słownie STO PIĘĆDZIESIĄT) po objęciu władzy przedstawił konkretny plan naprawy finansów publicznych, bardzo ryzykowne przedsięwzięcie ale zasada jest prosta wydajemy tyle ile zarabiamy, nie zadłużamy następnych pokoleń.
Obejmuje on m.in.
- 25% cięć w sektorze publicznym w ciągu 4 lat (możliwa utrata około 1,5 miliona miejsc pracy)
- zmniejszyć deficyt budżetowy z 10,5 proc. obecnie do prawie zera w 2015 r (sic)
- wycofane z Afganistanu do 2015 roku
Widać że tam rząd jest od rządzenia. Tylko brać przykład.
|
A no właśnie. U nas "polityka" to rozrywka dla niedouczonej gawiedzi, która przy tego typu kwestiach z miejsca traci zainteresowanie ( patrz wyżej ). Jakiś tam deficyt, zwalnianie ludzi ( a co oni komu zrobili ?! ) - kogo to obchodzi? "Inteligentni" ludzie zajmują się darciem łacha z prezesa opozycyjnej partii, a nie jakimiś pierdołami.