|
Oglądałem dziś 2 połowę Barcy z Kopenhagą. Zrobiło się smutno, że my tak nie możemy...
Goście grali b. mądrze, co się dało piłką, żadnej paniki, od czasu do czasu podchodzili po szybkim ataku pozycyjnym pod bramkę Katalończyków, mądry pressing. Barca sobie wiele nie mogła pograć, a koło 70 min obrońca gospodarzy niemal cudem zapobiegł wyrównaniu. No, gdyby nie Messi...
Z ciekawości sprawdzam jak stoją w lidze ... po 12 kolejkach pogrom punktowy i bramkowy. Po 2 kolejkach LM byli na 1 miejscu ogrywając Panatę i bogaty Rubin.
Kopenhaga z tego co sprawdziłem jakiś gwiazd w składzie nie ma, a jednak można zrobić drużynę grającą na b. wysokim poziomie za przeciętną kasę. U nas oczywiście się nie da... Za dużo "gwiazd" (czyt. Brożki, Małecki)? A może trener za dużo gada a za mało konsekwentnie wprowadza zmiany? Pytanie też co tak na prawdę chce zrobić Cupiał, bo na razie to każe ściągać złom, a co któryś z nastu się wyróżni to go sprzedaje i liczy kasę. Chyba ta zima da nam ostateczną odpowiedź dokąd zmierzamy, bo jak na razie to dreptamy w miejscu.
|