kolarz90 napisał(a):

Ale poco pisać takie rzeczy? To są jego ciężko zarobione pieniądze, własną pracą i pomysłem i może z nimi robić co chce jak każdy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - gdybyś ty miał ileś milionów też byś pewnie nie był skory do ,,przysłużania się społeczeństwu". A Wisła zawdzięcza mu bardzo dużo, bez niego napewno nie było by tylu mistrzostw, a Wisła nie byłaby od dekady w czołówce ligi.
Kelvin Leerdam, Daryl Janmaat, Lee young-pyo, Paulão, Valentin Roberge - z innego forum. Podobno są w kręgu zainteresowań
|
Radzę przeczytać całą dyskusję, a dopiero później się wypowiadać. Po prostu stwierdziłem, że Cupiał jest taki sam nowobogacki, jak i Walter, czy Wojciechowski i to na tyle, jeżeli chodzi o jego komentowanie. Dodałem tylko, że tak samo jak ww. nie jest społecznikiem - jak widać się pomyliłem, bo prawdziwy z niego Wokulski.
Co do świętego prawa własności, to przecież opowiadając się za wolnym rynkiem, tylko je potwierdziłem.
Co do poczucia wdzięczności wobec społeczeństwa, to na ogól jest to zupełnie obcy polskim milionerom koncept; śmiem też twierdzić, że jako śmierdzący snob, przyjąłbym zgoła inną pozycję i z przyjemnością bawiłbym się w mecenat kulturalny.
A co do wielkiej misji Cupiała względem Wisły, to chyba nie jest tak do końca różowo, czego dowodem mityczny dług wobec Telefoniki.