FraMat napisał(a):

nie zrozumiałeś: nie dopatrujemy się niczego złego w tym, że trenerzy ze sobą się spierają, ale w tym, że pismaki szukają byle okazji, żeby napisać jak to zagraniczny trener jest głupi i nie odnajduje się w polskich realiach. Wniosek: trzeba zatrudniac kogoś z polskiej myśli szkoleniowej.
A co do Leo, to miał on w tym wszystkim więcej racji niż jego oponenci, zwłaszcza PZPN
|
dla mnie to wygląda jakby od momentu zatrudnienia Maaskanta polscy trenerzy byli źli, że to Maaskant zarobi te XX pieniedzy za beznadziejne wyniki a nie oni.
marek2a napisał(a):

|
Tu nie chodzi nawet o to jedno miejsce trenerskie w Wisełce,ale o to , że następstwem dobrych (mam nadzieje ,że to nastąpi) wyników Maaskanta będzie to,że inne kluby pójdą tą samą drogą, np Lech czy Legia,a naszej myśli szkoleniowej pozostanie na ogół 1sza liga i doły Ekstraklasy w najlepszym wypadku
|
No oczywiście że tak.Ale że Maaskantowi nie idzie, więc teraz sie cieszą z tego i na bank teksty " A nie mówiłem". To identyczne jak zachowanie pomiedzy zawodnikiem polskim i zawodnikiem zagranicznym. Np. w Legii ściągnięto zagranicznych po to, by Polacy zaczęli grać i czuli oddech na plecach. U nas było by podobnie, ale że oddaliśmy obrońców to cięzko 0-0 utrzymać.
Polscy trenerzy, siedzą w fotelach i liczą na porażki Wisły, bo tylko wtedy jebany mit polskiej myśli szkoleniowej nie upadnie. Zastanawialiście się ilu ludziom Maaskant jako trener Wisły nie pasuje? Jest ich duuużo