MatMario napisał(a):

Dobra nie wciągajcie mnie w tłumaczenie kto jest politykiem a kto nie.
Albo wytłumaczcie mi jak zdefiniujecie zamordowanego jako polityka? Był asystentem europosła. To tak polityk nie do końca.
Wpadł wariat do pomieszczenia i zabijał. Jak by tam był hydraulik też pewnie by dostał kosę albo by go zastrzelił. To też by był mord polityczny?
Ogólnie już odbiegając trochę od tego, mniej pompatycznie podejdźcie do sprawy.
|
Zatem gosc ktory z okrzykiem "jebac Wisle" wpada na wislackie osiedle z maczeta i zabija pierwszego napotkanego chlopaka, ktory jest hydraulikiem nie bedzie morderca szukajacym kibicow tylko przypadkowym swirem nie majacym nic wspolnego z wojna kibicow? Zlituj sie.
Tu tkwi sedno problemu w dzisiejszej Polsce. Sa ludzie ktorzy wszystko co zrobia ich polityczni idole beda w stanie wytlumaczyc. Wyzwiska na rywali, zaprzeczenie gloszonych pogladow poprzez czyny, oskarzanie rywali o pewne dzialania i robienie dokladnie tego samego, a teraz juz nawet zabojstwo.