1q2 - pisałem już wiele razy - obie strony są winne, ale PO o wiele bardziej. Wystarczy spojrzeć, czym się zajmują w tej partii tacy politycy jak Niesiołowski, Palikot czy Bartoszewski. Nie ma równowagi, którą próbujesz tu na siłę pokazywać.
Pisałem w trakcie wyborów prezydenckich, pisałem też przed nimi, po nich zaś mi się już nie chciało. Pisałem, że to niebezpieczna zabawa. A teraz napiszę -
Tusk ma krew na rękach. Musi wziąć odpowiedzialność za własny marketing polityczny oparty na dehumanizacji i wykluczaniu przeciwników politycznych. Nie jest dzieckiem - świadomie wybrał taki, a nie inny przekaz, aby przykryć nieudolność tego rządu. "Patrzcie, oni są gorsi" - trzymając swoich wyborców w moralnym klinczu, bo kto z "inteligentów" przyzna sam przed sobą, że dał się zrobić w wała? Nie, oni wybierają mniejsze zło, bronią Polskę przed kaczyzmem. Stoją na wyższej moralnie pozycji, nic, tylko zaszarżować.
TVN, Polsat, GW - media, mają krew na rękach. Czerpały nieliche zyski z rozgrywania tego konfliktu, nie licząc się z kosztami.
Myślisz, że wiecznie będziecie tymi trzymającymi kij, tymi plującym z góry? Że druga strona wcześniej czy później nie sięgnie po kamień, nóż?
Nie można bezkarnie dehumanizować - cena jest już teraz wysoka, a będzie pewnie wyższa. Sympatycy PiS są w....ieni. Mają prawo - media i kretyni znaleźli już winnego, jest nim prezes PiS. Jest 1:0, ale mecz się dopiero zaczął.
Że co - to nie zabawne? Ale ja tylko "inteligentnie prowokuję". Zniżam się tak mniej więcej do poziomu Palikota, jego wyborców.
Że co - generalizuję? A są w naszej "polityce" jakieś konkrety?
Że sami sobie winni?