sanbender - a czemu ja mam zmieniać środowisko, pracę, cokolwiek? Możesz mi powiedzieć - dlaczego? Bo jestem biednym upośledzonym człowiekiem czy co?
Jeśli tam, gdzie Ty sie obracasz nie ma problemu - to gratuluję, choć uważam, że nalbo siedzisz w domku cały czas, albo taka specyfika. Ostracyzm społeczny wśród ludzi w wieku 20-35 w związku z głosowaniem na PIS wyczuwa się w powietrzu i nie musisz prawić frazesów o pseudosocjologicznych przeżyciach.
Ja akurat obracam się w środowisku naukowym i prawniczym i tu jest k**q hardkor i do przez duże CH i K.
Jakoś z teog powodu nie cierpię - żal mi tych zacietrzewionych ludzi - nie mniej jednak tak sie zastanawiam, coby sie działo, gdybym jednak zdobył się na odwagę? Nie musiałem się długo zastanawiać - znajomy miał i żałuje.
Współczuć nie musisz - nie oczekuje tego od Ciebie

"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43