|
Brożek jest gorącym tematem , a czytając Wasze wypowiedzi i obserwując ostatnie mecze uważam, że tak naprawdę prawda leży po środku - albo inaczej - każdy z Was ma trochę racji:
- Brożek gra dużo słabiej w porównaniu do tego, co grał w szczycie formy
- nastąpiła zmiana taktyki i niestety nie jest ona dla Brożka najszczęśliwsza
- Paweł gra w dużo słabszym towarzystwie niż jeszcze kilka miesięcy temu - brakuję piłki do nogi na dzidę
Na pewno Pawłowi nie brakuje konkurencji - konkurencja byłaby wtedy jakby w zespole było 4 dobrych napastników - np. kiedyś tak było Kuźba, Frankowski i Żurawski oraz młody, gniewny i naciskający Brożek. Dziś jeśli obok Brożka pojawiłby się w klubie jakiś porządny i z prawdziwego zdarzenia napastnik, to moim zdaniem szybciej mógłby zostać partnerem Brożka niż Jego konkurentem. Dwóch to może rywalizować bramkarzy. Pewnie wypomni mi tu kilka osób, że gramy jednym napastnikiem. Pytanie retoryczne - dlaczego? Bo tylko jednego tak naprawdę mamy.
Jest jeszcze jeden problem związany z Brożkiem - to jest jego gra rękoma. To machanie, pokazywanie niezadowolenia działa destrukcyjnie na cały zespół - nawet dekoncentruje. Powoduje to, że przy następnej próbie podania zawodnik już kalkuluje, żeby nie załapać się na kwaśną minę Brożka.
Jeszcze jedno zdanie o Małym - niestety irytujące jest to jego pyskowanie i wrzucanie przeciwnikom. Co innego męska gra słów, a co innego zwykła, discopolowa chamówa.
|