sambo napisał(a):

stojąc po jasnej stronie mocy doskonale wykształciuchy wiedzą o tym, że pochwalenie się na imprezie że się głosowało na PIS to ściągniecie na sibie głupkowatych uśmieszków i niekończące się zaczepki na temat radia Maryja. Nie znają jednak poczucia wykluczenia - bo stoja po jasnej stronie mocy.
Czy wykształciuch wie o tym, że przyznanie się do głosowania na PIS w takich miejscach pracy jak uczelnia – to najlepsza droga do tego aby samemu odejść z pracy, bo psychicznie wytrzymać się nie da. Nie piszę tu nawet o prywatnych firmach. Każda gadka o polityce musi kończyć się przytakiwaniem - aby czasem milczeniem sie nie zdradzić
|
Sambo
Mnie jest Ciebie autentycznie żal. Twoje pseudosocjologiczne obserwacje noszą wyraźne piętno własnych przeżyć.
Zmień chłopie środowisko, pracę, cokolwiek.
Albo najlepiej po prostu wstań i głośno powiedz "Głosowałem na PiS". Może się okazać, że nikt Cie nie szykanuje, nikt nie zmusza do odejścia z pracy.
Tam gdzie ja się obracam nie ma z tym problemu. Wszyscy mamy skończone 18 lat.