koyoot napisał(a):

|
Nikt, absolutnie NIKT niewazne czy chory czy zdrowy na umysle, sie w ten sposob nie zachowuje.
|
Nie masz racji, zupełnie. Człowiek chory umysłowo może mieć zupełnie absurdalną ocenę sytuacji - dlatego podstawą oceny podczas procesu takich osób jest to, czy sprawca miał świadomość wagi swojego czynu.
Osobiście trudno mi sobie wyobrazić, by zabójca mógł być zdrowy psychicznie. Nie chodzi mi o samą zbrodnię ( na coś podobnego od dawna się zbierało, wystarczy sobie przypomnieć harce "młodzieży" pod krzyżem ), ale jej przebieg - nie miał zbyt dużych szans uniknąć rozpoznania i schwytania.