Marszałek napisał(a):

|
Problemem jest to,że Polacy zawsze mieli wroga. Kiedyś byli nim Żydzi. Walono w nich jak się patrzy. Teraz ciężko było uderzyć w ten oręż, za mało popularny a i odwinąć może. Niemcy,no nie wypada. Masoni, to sprawa jest ciężka bo nie do końca wiadomo kto to. Niemniej gdzieś tam w podświadomości ten wróg był,ale slaby, niewidoczny, dla nielicznych,taki elitarny. To wymyślono nowego wroga dla wszystkich, podatne masy, te same które chwyciły nienawiść do Żydów, Cyganów itd, mają teraz wroga namacalnego, PIS>.Jest ot o tyle dobry wróg, że nie odwinie,czyli tchórzowsko można po nim jeździć,bez konsekwencji. Straszy się nim dzieci, wdowy,matki i kochanki. Wszystkich. On jest zły z zasady. Jest wróg trzeba się wokół niego skupić, na szczęście jest jedna słuszna opcja,która tego wroga nie dopuści,nigdy. Ona uchroni ten naród przed nim. .... tam podwyżki,beznadziejne prawo, coraz gorsza sytuacja gospodarcza kraju. Nie ma czasu na pierdoły jak wróg w kraju się panoszy. Walka,walka,walka, czujność musi być zachowana. Radio,prasa,TV przypomina inteligentom , wróg jest,należy z nim walczyć na każdej płaszczyźnie. Naród musi trwać i walczyć. Ma to dzięki czemu egzystuje, wróg. Motłoch na wierzch skorupy społecznej i walka,ale z kim i o co? O to motłoch już nie zapyta. Wszelkiej maści TW już odpowiedzą na jego pytania i nakreślą im nowe pole działania. Wskażą kurs dyskusji intelektualnych motłochu przy stole. On podbudowany treściami w TV i prasie, o ile ją czyta, bo TV ogląda na pewno, wie w jaim tonie jechać. Bez dowodów,bez ładu i składu w wroga uderzyć. Bez konsekwencji. Dobry wróg. Wymarzony.
|
Motłoch? Wszyscy bez wyjątku szukają wroga bo wszyscy, bez wyjątku przejawiają charakterystyczną dla Polaków cechę. "Onizm".
To "oni" są głupi, nie ja.
To "oni" się dają sterować, nie ja.
To "oni" są. k..a, nieroby nie ja.
To "oni" tam się lenią zamiast pracować, to "oni " nie myślą, to "oni" kradną, to "oni", to przez "nich"!
My natomiast... A to inna sprawa.
My się staramy.
My pracujemy. A nawet harujemy o czym piszemy miedzy 9 a 17.
My przyszłość narodu, a nawet Naród sam w sobie.
Nieugięci tropiciele łapówkarzy , niestety zmuszeni przez los do 50 złotowych datków na rzecz drogówki.
Nieskalani, dzielni, odważni i praworządni poszukujący zaufanego mechanika bo trzeba auto sprzedać na giełdzie, a za duży przebieg.
Naszą cechą charakterystyczną - to MY zawsze mamy rację i nie jest możliwe, żeby "oni" powiedzieli cokolwiek sensownego. Z resztą nieważne co mówią. Ważne co mówimy MY.
Dotyczy to wszystkich tutaj. Również mnie.
Nam, Polakom, brakuje najzwyklejszej pokory.
Ktoś nam 150 lat temu wmówił, że jesteśmy wyjątkowi, a my w to bezkrytycznie uwierzyliśmy. Niepotrzebnie.