|
Framat - a dlaczego nie weźmiesz pod uwagę tego że Nawałka Brożka dość dobrze zna, i dał podwojone krycie i ciągły pressing? Pomijając to, że i tak Paweł zszedł po piłke z 4,5 razy a w poprzednich meczach nawet tego nie robił.
Adaś wiedział że zagramy 1 atakującym i go zneutralizował.
Ja z niego świętego nie robię, ktoś tam wcześniej pisał że nie walczy nie absorbuje obrońców przeciwnika, zgadzam się, to nie jest już młody Paweł Brożek tylko teraz jest już stary Paweł Brożek, pomijając to że wkroczył w najlepszy wiek dla snajpera. Tylko że wszyscy w lidze go już znają,wiedzą jak sie zachwouje itd, chociaż jak dla mnie i tak jest progres w jego grze od czasów kontuzji w meczu z Bełchatowem.
A co do "nie myślenia na boisku" to chyba podanie piętą do Guły przecięte na 5 metrze temu zaprzecza.
Ciężko jest ciągnąć gre chłopowi który ma ciągle oddech na plecach, Paweł słynął z tego że na metrze potrafił wyprzedzić obrońcę, ale jak już ma 2 takich defensorów to nie jest łatwo.
Łatwo jest wytykać błędy jak się przegrywa, ja sam chciałbym by Brożek znów był królem strzelców, no ale taka rzeczywistość. Już się na nim poznali wszyscy, znają jego mocne i słabe strony. W meczu z Lechem gdy przykryje go Arboleda to pewno nie zrobi sztycha, no ale jak w końcu zacznie Wisła grać, to Brożek będzie strzelał.
Teraz widać braki w ataku, przy naszej dziurawej jak sito defensywie kierowanej przez niedowidzącego Clebera
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|