Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35988
Stary 19.10.2010, 00:59
wolfy napisał(a):Wyświetl post
To niech siądzie na ławkę, a zamiast niego niech gra...
Kowalski i Cikos praktykę mają, dla Pajlicia to jest znany poziom.
Wszystko fajnie, ale tą ironię mogłeś sobie mimo wszystko jednak darować. Perfidnie uderzasz bezpośrednio w samych piłkarzy, a to przecież nie ich wina, że przyszło im grać w klubie, w którym presja wyniku jest i będzie zawsze, bez względu na jakiekolwiek zawirowania... Sami sobie chyba kontraktu nie wyczarowali w jakiś magiczny sposób?

Zresztą FraMat naprawdę ma wiele racji. Zgoda, Brożek rzeczywiście jest w chwili obecnej naszym jedynym pełnoprawnym napastnikiem, więc Maaskant zupełnie nie ma w przodzie pola manewru. Tyle, że od Pawła mamy chyba prawo wymagać więcej, bo sam nas do tego przyzwyczaił - toż to przecież dwukrotny zdobywca tytułu króla strzelców. A od pewnego czasu jego gra naprawdę pozostawia wiele do życzenia.

Narzekasz na to, że nasze akcje kończą się przeważnie przed polem karnym. I zapewniam Cię, że będą się tak kończyły, dopóki Paweł nie zda sobie w końcu sprawy, że jako napastnik (zwłaszcza w ustawieniu, którym Wisła gra) musi cały czas biegać w poprzek boiska i lawirować pomiędzy obrońcami, by odciągać ich od pomocników albo też wymusić prostopadłe podanie. Granie tyłem do bramki i oczekiwanie na podanie do nogi naprawdę nie ma tutaj racji bytu, bo to w ogóle nie powoduje tworzenia żadnych groźnych sytuacji bramkowych.

Brożek fajnie zaczął ostatni mecz - biegał, walczył o główki, ale to trwało raptem może przez pierwsze 15 minut, a to niestety za mało, by zmęczyć stoperów rywala... Jestem święcie przekonany, że gdyby się tak szybko nie zniechęcił, to zapewne partnerzy kilka niezłych sytuacji, by mu z biegiem czasu w końcu wypracowali. Garguła przegląd pola ma znakomity, co zresztą niejednokrotnie zademonstrował w spotkaniu z Górnikiem, a Boukhari - co by o nim nie powiedzieć - też potrafi przecież posłać dokładne podanie. Zauważ, że to nie są nasi jedyni pomocnicy odpowiedzialni za etap konstruowania akcji.

Nastał ciężki okres dla Wisły, ale to też jest według mnie pewnego rodzaju próba charakteru dla nas, kibiców. Gramy kiepsko, wyniki są żenujące, to niezaprzeczalne fakty. Osobiście wierzę jednak, że w końcu zaczniemy zdobywać bramki i ciułać te punkty, a na koniec sezonu załapiemy się na miejsce przynajmniej w pierwszej połowie tabeli. I choć rozum absolutnie tego nie popiera, to serce podpowiada mi, że już niedługo Biała Gwiazda znów rozbłyśnie i drużyna zacznie grać tak, jak wszyscy byśmy chcieli - zarówno efektownie, jak i efektywnie. A malkontentom radzę przypomnieć sobie, że: "po burzy słońce wychodzi zza chmur (...)" - ZAWSZE!

P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 19.10.2010 o godz. 01:03.
Odpowiedz cytując