FraMat napisał(a):

To Brożek jest tylko od tego, żeby stac i czekać?
A ile razy Brożek urwał się obrońcom?
Ile razy zgubił krycie?
Ile razy pokazał się do gry?
Ile razy ruchem wymusił podanie od pomocników?
Ile razy dryblingiem wszedł w pole karne?
Ile razy wrócił na czas ze spalonego nie opóźniając w ten sposób gry?
Brożek ma w d... kilka kilo ołowiu
|
To niech siądzie na ławkę, a zamiast niego niech gra...
A, no tak. Paweł to nasz jedyny napastnik.
Jak tak to faktycznie, wszystko jego wina. No i Maaskanta, bo on nie potrafi poustawiać naszych wirtuozów.
To jest właśnie miara waszego oderwania od rzeczywistości - Brożek, Żurawski mają nam wygrywać mecze. Bo tak. Co z tego, że reszta miernot ni chu nie pomaga - jak są tacy dobrzy, to powinni sami mecze wygrywać. Co to za napastnik, co żyje z podań?
A wymiana kilku podań z dala od pola karnego przeciwnika jest niczym, jeżeli cała "koronkowa" akcja kończy się - no właśnie, z dala od pola karnego. Jasne, fajnie to wygląda, dyletant będzie się cieszył, bo "potencjał jest" i "idzie ku lepszemu". "Pokazali przecież, że umieją".
Niestety - agresywny pressing na połowie przeciwnika nie jest domeną polskich drużyn. Ale w meczach z nami to nie jest konieczne - wystarczy ustawić się na trzydziestym metrze i czekać na kontry. Z naszą obroną na pewno coś się wciśnie, a nasz potencjał ofensywny to też żenada.
Idzie ku lepszemu, tylko dziwnym trafem zmierzamy ku miejscom spadkowym. Ale potencjał jest - w sam raz na pierwszą ligę. Kowalski i Cikos praktykę mają, dla Pajlicia to jest znany poziom.