Evenstar napisał(a):

|
Ale jakieś wyjaśnienie dlaczego tak myślisz? Ja uważam, że taka jest rzeczywistość. Może się mylę i jestem niewykształconym, prostym człowiekiem.
|
Autor artykułu operuje retoryką dziennikarską równie wyrafinowaną, co Andrzej Lepper w polityce. Lepper, żeby zabłysnąć w mediach i zdobyć władzę, popularność nazwał wszystkich dotychczasowych polityków złodziejami oraz ukuł hasło Balcerowicz musi odejść. Proponował odpowiedzialność karną za długi cywilnoprawne oraz nie przejmując się ewentualną katastrofą inflacji - dodrukowywanie złotówki.
Podobnie pracuje autor artykułu. Jego materiał został skonstruowany na zasadzie: stawiam chwytliwą, zrozumiałą dla każdego, mającą jakieś źródła w rzeczywistości tezę, co z tego, że spłycającą i spłaszczającą złożoność problemów i zjawisk występujących w polskiej piłce->na poparcie tej tezy stawiam argumenty cząstkowe->o których prawdziwości, wadze i słuszności będą świadczyć relacje świadków->ponieważ udało mi się znaleźć tylko kilka pasujących wypowiedzi z przeszłości, a nie chce mi się pracować, a i pewnie nikt nie chciałby (może poza Jankiem Tomaszewskim!) przyłożyć ręki do tak stronniczego i prostackiego materiału, to->wymyślam sobie pozostałe wypowiedzi.
I to granie na emocjach: jesteście prostym, robotniczym ludem, który ma prawo wymagać od małp w cyrku, na pokaz figli których kupił bilet. O ile takie stanowisko miałoby rację bytu sto lat temu, to dziś zupełnie nie zdaje egzaminu. Świat ulega postępującej globalizacji oraz urbanizacji, mnóstwo ludzi odkrywa starą kapitalistyczną prawdę, że gospodarka nie polega na tym, żeby jak najwięcej pracować, ale potrzebę pracy minimalizować. Postęp, modernizacja, inwestycje, dywersyfikacja rynku usług - współczesny człowiek ma więcej wolnego czasu, który może spożytkować na rozrywkę, bądź ponadprogramową działalność zawodową. Ma wybór. Także wybór rozrywki. Koszykówka czy piłka nożna. A jeśli piłka, to - Wisła czy Cracovia? A może wskoczyć w InterCity i pojechać sobie na mecz do Kielc? Przecież Korona gra taką ładną piłkę. Współczesny człowiek to nie robotnik, który chce czarno-białej Trybuny Ludu, darmowego dentysty i tańszej kiełbasy, ale świadomy konsument i często zblazowany hedonista.
Czy mam wyjaśniać każdy aspekt prymitywizmów, jakimi operuje w tym artykule Szadkowski?