Ale ja się nie oszukuję, bo zaznaczam, za każdym razem, że w to wątpię. Po prostu w istnieniu Legii w najbliższych tygodniach przychodzi pewien moment, który ostatecznie rozstrzygnie miejsce klubu w tym sezonie. Jeśli zdobędziemy te 9 punktów to będzie ciekawie (1-5 miejsca gdzieś), natomiast jeżeli kopacze po raz kolejny zawalą to już nic wyżej niż 6 nie wyciągną.
W każdym razie ja widzę maleńki postęp w meczu z Widzewem, w stosunku do reszty sezonu. To samo było po Lechu, a potem dostaliśmy 3 dzwony z Lechią. Teraz mamy Vrdoljaka, który wygrał nam i z Lechem i z Widzewem i gramy z osłabioną Koroną. Szanse są niewielkie, ale na pewno większe niż bez Vrdoljaka czy przeciwko Niedzielanowi i Vuko.
P.S. Generalizujesz, bo ja w mistrza rok temu nie wierzyłem chyba od samego początku, a potem cieszyłem się, że nie weszliśmy do pucharów
