Tak sobie pomyślałem nad zachowaniem tendencji wszystkich drużyn w lidze. Wyszło mi coś takiego:
W tym przypadku nic się w lidze nie zmieni i Jaga będzie mistrzem z 73 punktami.
Ale załóżmy teraz, że Wisła wygra wszystkie mecze do końca sezonu:
Lądujemy na 1. miejscu i tabela zostaje odpowiednio przetasowana. Oczywiste jest to, że wygrywając z innymi zmniejszamy dystans do czołówki, jednocześnie odskakując dołom tabeli.
Wyliczyłem też, że w całym sezonie jest pula 720 punktów w 240 meczach. Przy zachowaniu obecnej tendencji suma punktów wszystkich drużyn wyniesie 662, czyli padnie 58-59 (tutaj mi wyszły drobne ułamki) remisów. Trzeba zatem liczyć na remisy rywali, które są o wiele dla Wisły korzystniejsze niż rezultaty rozstrzygnięte przez którąś ze stron
Co do 2,57 to Witku, Wisła może maksymalnie wycisnąć na koniec sezonu skuteczność 2,50, jeśli zdobędzie 75 pkt. Jagiellonia natomiast wykręci najwyżej 2,83, co jest moim zdaniem wynikiem z kosmosu
