Nikt poważny nie chce zwalniać trenera Maaskanta przed końcem rundy albo i końcem całego sezonu. Natomiast niektórzy ( szczególnie tofik - bez urazy) nie rozumieją znaczenia słowa
krytyka.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krytyka
(Krytyka (łac. criticus - osądzający) –
analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych
wartości.)
Nie trzeba być ani zajadłym krytykiem w znaczeniu jebać wszystko co ktoś robi ani wiernopoddańczym wyznawcą, który będzie bronił każdej decyzji naszego trenera. tofik - przemyśl to zanim będziesz pisał swoje "mądrości" o "mendach".
Ja ani wyznawcą ani wrogiem Maaskanta nie jestem. Staram się go oceniać na chłodno. Oceniać i analizować jego decyzje, a jako kibic Wisły jak każdy z nas mam do tego prawo.
A teraz na poważnie - zastanawiałem się dlaczego Maaskant cały czas brnie w ten sam schemat. Ciągle gramy to samo. I po zastanowieniu zgadzam się z tymi kolegami co napisali że - Maaskant chce aby nasi kopacze nauczyli się grać, tylko ma jeden szkopuł. Materiał ludzki nijak nie pasuje. Liczy jednak na to że w końcu - jak to powiedział Garguła - machina zaskoczy

(Oby nie zaskoczył zbyt późno!)
Zgadzam się też z tym co napisał marszałek - albo Maaskant zmieni taktykę i uciuła więcej punktów albo dalej będziemy pięknie klepać i nic z tego nie będzie, no chyba ze jednak ta machina...
Dylemat trudny dla trenera - albo nieco modyfikuje swój schemat - i może z konterki parę punktów wpadnie, albo dalej klepiemy swoje i w najlepszym razie remisujemy
I co gorsza gdybyśmy np stworzyli z Górnikiem z 6 setek tylko jak zwykle 3 zmarnował Brożek, 2 Małecki a 1 Kirm trafiający w swoim zwyczaju w słupek, a Górnik wyprowadził jedną kontrę i wygrał - sądzę że nikt by nie narzekał - widać by było że idziemy w dobrą stronę. Ale mecz wyglądał inaczej - z naszej strony, i tylko Garguła coś próbował robić a tak to było takie klepanie dla klepania bez żadnych sytuacji dla nas pod bramką Górnika. Stąd ten niepokój jak myślę co bardziej krytycznych forumowiczów.
A trzeba dodać że jeśli remisy są dla nas porażkami... to mamy nie lichą serię 5 porażek pod rząd i co gorsza Maaskant wygrał 1 mecz kiedy grała jeszcze Kulawikowa jedenasta z Bytomiem
Tylko głupi nie zastanowiłby się co jest nie tak! 5 meczy i z meczu na mecz bez zmian.
Ale jak mówię nie ma co myśleć teraz o zmianie trenera - ale rzetelna
krytyka (w znaczeniu oceny plusów i minusów) jest konieczna. Są trenerzy którzy taktykę dobierają pod piłkarzy, Maaskant idzie bardziej w stronę - mam wizję tylko muszę znaleźć do niej wykonawców.... a na razie z tym bardzo krucho!
No ale optymistą trzeba być zawsze i mam nadzieję że machina wreszcie zaskoczy
